"Burrowing" (Man tänker sitt) | Dramat

Kino Warszawa | kino zamknięto - aktualnie DCF


Start: 18:00 piątek 14 maja 2010
do: sobota 15 maja 2010, codziennie o 18:00



Nazwa:"Burrowing" (Man tänker sitt) | Dramat
Miejsce:Kino Warszawa | kino zamknięto - aktualnie DCF
Adres:

ul. Piłsudskiego 64a, 50-019 Wrocław

Termin: Start: 18:00 piątek 14 maja 2010
do: sobota 15 maja 2010, codziennie o 18:00
Cena: 13.00 zł do 15.00 zł

"Burrowing" (Man tänker sitt) |  Dramat


O filmie

Współczesne szwedzkie osiedle domków jednorodzinnych, w którym leniwie snuje się akcja tego filmu, jest bliźniaczo podobne do wielu osiedli w całej Europie. Domy są tu duże i przestronne, ogrody utrzymane w idealnym porządku, a relacje międzyludzkie zastraszająco chłodne i zdystansowane. Reżyserzy  „Burrowing”  (obaj ze sporym doświadczeniem aktorskim) zdają się mówić, że zanurzając się w wygodzie i konsumpcji już dawno zatraciliśmy oryginalność, wolność, a nawet w pewnym sensie własne człowieczeństwo. Oczami małego chłopca oglądamy więc portret tego idealnego świata, w którym nic nie jest takie, jakie być powinno. Jego mieszkańcy są smutni i melancholijni, choć przecież żyją w komforcie, o którym inni mogą tylko marzyć. Kłopot w tym, że są już zmęczeni, że wpadli w rodzaj pułapki, jaką jest dla nich powtarzalność codzienności. Chłopiec przygląda się swoim sąsiadom, rodzinie, znajomym miejscom bez emocji, z dystansem. Chodzi swoimi drogami, jest outsiderem wolącym pływać w jeziorze niż celebrować kolejne urodziny. Ale jest też symbolem nowego pokolenia, którego celem będzie wyrwanie się z tej dusznej pułapki.

„Burrowing” to kino spokojnej kontemplacji w najlepszym znaczeniu tego słowa. Wysmakowane zdjęcia i przepiękna magnetyczna muzyka Erica Enockssona powodują, że zanurzamy się w tym świecie bez zastrzeżeń. Motto filmu - sentencja Henry’ego Davida Thoreau, który w XIX wieku głosił potrzebę odejścia od cywilizacji i powrotu do natury, i który swoje idee wprowadził w życie wyprowadzając się do lasu – jest najlepszym kluczem do jego zrozumienia. Jednak i bez filozoficznej refleksji łatwo ulec jego nastrojowi.

Pokazywany w berlińskiej sekcji Forum film zebrał doskonałe recenzje („Screen” określił go nawet mianem najlepszego filmu pokazywanego w tej sekcji) i porównywany był z twórczością Roya Andersona z jednej strony, a koreańskim kinem kontemplacji z drugiej. Film został nakręcony latem 2006 roku w Falkenberg.

Schludny, poukładany świat, w którym wyparte emocje i instynkty szukają sposobu na eksplozje, pokazują też w "Każdy myśli swoje" - dla mnie rewelacja w konkursie głównym festiwalu - Henrik Hellström i Fredrik Wenzel. Jesteśmy w Falkenberg (…)Mottem filmu są słowa pisarza i filozofa Henry'ego Davida Thoreau: "Większość rzeczy, które moi sąsiedzi nazywają dobrymi, ja uważam za złe. I jeśli czegokolwiek żałuję, to właśnie swojego dobrego zachowania".  Kolejne myśli Thoreau, które czyta z offu Sebastian, są tu nieustannym tłem dla pozornie banalnych sytuacji i zachowań filmowanych najczęściej kamerą z ręki, m.in. takie: "Jeśli ktoś zaufa swoim marzeniom i spróbuje żyć tak, jak sobie wyobraził, odniesie nieoczekiwany sukces. Samotność nie będzie więcej samotnością, a słabość - słabością".(…) A jednak w tym pięknym, zaskakująco pozbawionym patosu filmie - z niezwykłą muzyką stylizowaną na wielogłosowe chorały - przyroda nie jest wcale rajem, a jedynie miejscem, gdzie kolejni bohaterowie mogą się wsłuchać w swoją samotność.  Paweł T.Felis, Filmowa samotność po szwedzku, „Gazeta Wyborcza” , 2009.07.30

Dodaj do:

Mapa






Sprawdź » Food&Drink we Wrocławiu! | Sprawdź » Noclegi we Wrocławiu!   

© 2008 - Punkt Informacji Kulturalnej - Wszelkie Prawa Zastrzeżone
Projekt i Wykonanie: BetterSite.pl
email marketing