| Nazwa: | "Czarodziejski flet" | Wolfgang Amadeusz Mozart |
| Miejsce: | Opera Wrocławska |
| Adres: | ul. Świdnicka 35, 50-066 Wrocław |
| Termin: | 19:00 piątek 24 lutego 2012 |
| Cena: | 10.00 zł do 250.00 zł |
"Czarodziejski flet" | Wolfgang Amadeusz Mozart
Wielkie arcydzieła mają tę szczególną cechę, że z pozoru przypominają cebulę, której warstwy można zdejmować jedną po drugiej docierając we łzach do samego wnętrza. Jednak różnią się od popularnej jarzyny tym, że odnajdujemy tam zawsze klejnot moralnego przesłania i olśniewającej prawdy o nas samych. Tak też jest z jedną z najwspanialszych oper, którą Mozart zapisał pospiesznie na marginesie swojego poważnego i ostatniego dzieła, czyli "Requiem".


"Czarodziejski flet" jest na pierwszy rzut oka i ucha niewinną bajką o księciu szukającym ukochanej i jego kompanie, wesołym ptaszniku wyznającym zasady beztroskiego życia. Na drugi rzut stwierdzamy, że to filozoficzna przypowieść wolteriańska o wierności i poświęceniu, których wymaga prawdziwa miłość. Z trzecim rzutem docieramy do polemiki z ideologią masońską, wobec której rozczarowany wolnomularstwem kompozytor wytacza w żartobliwej formie kilka poważnych zarzutów. Idąc dalej i zdejmując kolejne warstwy tej skomplikowanej „zabawki” jakim jest dzieło Mozarta odkrywamy ze zdumieniem, że mamy do czynienia z błyskotliwą diagnozą napięć pomiędzy światem męskim i kobiecym, o ileż bogatszą od poczytnej współczesnej rozprawy „Mężczyźni są z Marsa, a kobiety z Wenus”. Dalej docieramy, ze łzami w oczach właśnie, do prawdziwej historii wesołego ptasznika i jego nieszczęśliwej miłości, a na końcu po wielu jeszcze odkryciach stajemy wobec głównego przesłania Mozarta, który przypomina nam, że największym skarbem człowieka jest jego wolność. Oto klejnot, który spoczywał pod tyloma warstwami, żebyśmy docierając doń po długich poszukiwaniach rozumieli, że prawdziwej wolności nie zdobywa się łatwo.
Czy jest możliwe, żeby stworzyć spektakl, który te wszystkie poziomy odbioru uchwyci i dotrze do każdego widza? Od dzieci do zgorzkniałych starców – oto wymarzona publiczność naszego przedsięwzięcia. Marzy mi się przedstawienie, w którym każdy znajdzie swoje rozumienie i radości. Czy to w ogóle możliwe? Jeżeli ma się do dyspozycji tak wspaniale funkcjonujący zespół, jak w Operze Wrocławskiej, to taka możliwość istnieje. Będzie to spektakl, którego akcja dzieje się w wirtualnej rzeczywistości kosmicznego laboratorium, gdzie stworzony model człowieka zostaje przepuszczony nie tylko przez próbę ognia i wody, ale przez wszystkie możliwe doświadczenia emocjonalne jakie mogą nam przypaść w udziale. Miłość i Mądrość są tu wielkimi wyzwaniami zmuszającymi ludzi do niełatwego wyboru. Tylko wybrańcy potrafią pogodzić te dwie pozornie sprzeczne wartości ze sobą. Mozart był takim wybrańcem, a jego nieśmiertelna muzyka świadectwem, że dokonał tego cudu pogodzenia ognia z wodą w jedną całość.
Marek Weiss-Grzesiński

