| Nazwa: | ENH | Pink Freud, Sensational and Spectre, Bajzel |
| Miejsce: | Arsenał | Muzeum Archeologiczne |
| Adres: | ul. Cieszyńskiego 9, 50-136 Wrocław |
| Cykl: | 10. Międzynarodowy Festiwal Filmowy Era Nowe Horyzonty |
| Termin: | 22:00 poniedziałek 26 lipca 2010 |
| Cena: | 15.00 zł do 30.00 zł |
ENH | Pink Freud, Sensational and Spectre, Bajzel
26 lipca, poniedziałek, godz. 22:00
Klub Festiwalowy Arsenał
bilety normalne: 30 zł
bilety dla posiadaczy karnetów festiwalowych: 15 zł
Pink Freud, O.S.T.R. oraz Wojtek Waglewski
Znakomity polski zespół jazzowo-yassowy powstały w Gdańsku. To jeden z najoryginalniejszych składów improwizowanych. Tworzą go Wojciech Mazolewski – bass, Tomasz Duda – saksofon, Jerzy Rogiewicz – prekusja oraz Adam Baron – trąbka. Pierwszy album wydali w 2001 roku pt. Zawijasy. Następnie w 2003 roku nagrali Sorry Music Polska, Jazz fajny jest w 2005, Pink Freud w 2007 oraz najnowszy: Monster of Jazz. Ich muzyka to surowe brzmienie, niestuningowana produkcja, dynamika i sprężystość dźwięków.
www.myspace.com/pinkfreudmusic

W amerykańskim podziemiu hiphopowym - choć nie tylko tam - darzeni są ogromnym szacunkiem. Sensational jeszcze za czasy niegdyś popularnego zespołu The Jungle Brothers oraz charakterystyczny styl abstrakcyjnego rapowania doszlifowany na solowych albumach, które zaprowadziły go nawet w rejony wytwórni Ipecac prowadzonej przez Mike Pattona. A Spectre za zupełnie oryginalne produkcje nawiazujące do takich odważnych nurtów muzycznych jak illbient czy industrial, przywołujące narkotyczny klimat trip-hopu i mrożącego krew w żyłach horrorcore'u, a do tego wszystkiego za prowadzenie cenionej oficyjny Wordsound. To właśnie jej nakładem w zeszłym roku ukazał się ich drugi wspólny album "Acid & Bass", na którym nakreślili własną apokaliptyczną wizję hip-hopu przyszłości.
www.myspace.com/spectretheillsaint
Prawdziwy człowiek orkiestra: sam gra i sam śpiewa. Na koncercie wystarcza mu tylko gitara, a w studiu przydaje mu się również bas, perksja i wiele innych instrumentów. Jego dwa dotychczasowe albumy wydane dla Biodro Records miały świetną funkową dynamikę, rockową prostotą, a do tego błyskotliwe teksty i chwytliwe melodie. Szczególnie drugi z nich "Miłośnij" zaskakiwał różnorodnością stylistyczną, a do tego został zaśpiewany w całości po polsku. Jednak prawdziwym żywiołem Bajzla zawsze były i będą występy na żywo, kiedy rzeczywiście imponuje na scenie sprawnością techniczną oraz niezwykła energią. Nie przypadkiem na wspólne koncerty zaprosili go m.in. Lao Che, Pogodno, Kasia Nosowska i Tymona Tymański, który został jego wydawcą. Takich oryginałów w naszym kraju nie ma zbyt wielu.