| Nazwa: | JnO Ron Carter / David Sanborn - Koncert |
| Miejsce: | Wytwórnia Filmów Fabularnych |
| Adres: | ul. Wystawowa 1, 51-618 Wrocław |
| Cykl: | 46. Jazz nad Odrą - Wrocławski Festiwal Jazzowy |
| Termin: | 19:00 piątek 5 marca 2010 |
| Cena: | 90.00 zł do 130.00 zł |
JnO Ron Carter / David Sanborn - Koncert
Występ kogoś, kto grał z największymi i sam jest jednym z największych musiał być wielkim wydarzeniem. I był. Wrocławska filharmonia wypełniona po brzegi fanami jazzu w każdym wieku: od nastolatków po rówieśników Rona Cartera (72 l.), a może i nawet starszych. Oklaski na stojąco, dwa bisy (choć gdyby to zależało tylko od publiczności skończyłoby się pewnie na dziesięciu),a to wszystko za sprawą trzech panów w nienagannie skrojonych garniturach i jednakowych krawatach.
Bo to, że Moses Malone (gitara) i Mulgrew Miller (fortepian) mieli takie same krawaty, jak Ron Carter, to jedna z zalet bycia liderem zespołu (tak przynajmniej twierdził sam lider). Elegancja stroju oddawała elegancję muzyki. Dwóch starszych dżentelmenów (Carter i Miller) oraz jeden młodszy (Malone) zagrali tak, jakby czas zatrzymał się gdzieś w połowie lat sześćdziesiątych, kiedy kolorowa telewizja jeszcze raczkowała, a ludzie myśleli, że w 2000 roku będą latające samochody. To wcale nie jest zarzut, wręcz przeciwnie. Artyści klasy Cartera nie muszą się silić na przełamywanie muzycznych granic, nie muszą reagować na to, co akurat modne. Po prostu grają, to co lubią najbardziej i widać było w czwartkowy wieczór, jak wielką frajdę im to przynosi. Nie tylko zresztą im. Spora część publiki (w tym ja sam) bujało się w przyciasnych przestrzeniach między siedzeniami w rytm swingowych, czy cool jazzowych numerów. A kiedy Carter zagrał ponad dziesięciominutowe solo na kontrabasie, to nawet Malone i Miller siedzieli, jak zaczarowani. Nie obyło się też bez małych muzycznych żartów, jak np. wplecenie w jeden z utworów fragmentu „Santa Claus Is Coming To Town”. Gdyby ktoś nagrał ten koncert kamerą używaną pół wieku temu i wydał go na dvd, daję sobie uciąć, co tam mam do ucięcia, że nikt nie zgadłby, że rzecz się działa w sierpniu tego roku. Można by nawet napisać, że to co dobiegało ze sceny było ponadczasowe.
Niby nic wielkiego. Ot, starsi panowie (i jeden młodszy) robią, to co lubią i jeszcze im za to płacą, ale wydaje mi się, że nikt nie żałował, że dał im zarobić. Widać było, że Carter bardzo lubi oklaski, ale przecież każdy je lubi, a jemu należało się każde uderzenie dłonią w dłoń, jakie otrzymał.
Tekst; Adrian Podgórny
David Sanborn (ur. 30 lipca 1945 w Tampie) - amerykański saksofonista popowo-jazzowy.
Specjalizuje się w grze na saksofonie altowym. Pierwszą płytę, "Taking Off", wydał w roku 1975. Dużą popularność zyskał w latach 80., głównie dzięki albumowi "Hideaway". Współpracował z wieloma wybitnymi muzykami, m.in.: Al Jarreau, Marcusem Millerem, Ericem Claptonem, Tommy Bolinem, Paulem Simonem, Stevie Wonderem, Davidem Bowie, Steve Gaddem, Milesem Davisem oraz z grupą Rolling Stones.