Nietota Klub

ul. Kazimierza Wielkiego 50, 50-078 Wrocław


Nazwa:Nietota Klub
Adres:

ul. Kazimierza Wielkiego 50, 50-078 Wrocław

Kontakt:

www.nietota.pl

Nietota Klub


 

"Twardzi są kelnerzy, szatniarze, barmani, muzycy z nocnych lokali. Życie ich upływa w nieustannej walce. Jest to niejednokrotnie walka z czymś straszliwszym od żywiołu. Wobec pertraktacji z pijanym gościem praca w kamieniołomach wydaje się fabrykowaniem dziecięcych baloników. Starożytni galernicy uciekliby w popłochu na widok katorżniczej roboty, jaką wykonuje  barman w sobotnie wieczory, zaraz po pierwszym każdego miesiąca.

Toteż barmani ci mają twarde serca, nic nie jest w stanie ich wzruszyć, rozpogodzić, przejąć sympatią dla świata. Nic - ani uprzejmość, ani ubóstwo, ani młodzieńcza naiwność, ani radość życia. Imponuje im moc, urzeka ich siła, i twardość innych, korzą się tylko przed realnymi korzyściami. Gotowi są służyć tym wątpliwym wartościom, nie zdając sobie sprawy, jak bardzo czynią niesłusznie, Usprawiedliwia ich jedno: atmosfera nocnego lokalu, w którym spędzdzają życie..."

Leopold Tyrmand, "ZŁY" (1955)


Wystrój wnętrza klubu Nietota jest autorskim dziełem znanego wrocławskiego scenografa filmowego i teatralnego, Michała Hrisulidisa.

Nietota serwuje najlepsze regionalne piwa: Ciechan , Racibórz, czeska Holba i Litovel oraz wyjątkowe, belgijskie specjały: mocny Troll i wiśniowy Kriek - szampan wśród piw.

Duże piwo już od  5 zł!

Kalendarz imprez klubu Nietota to imprezy tematyczne, pokazy filmowe, muzyka na żywo – jam session i koncerty, oraz oryginalna selekcja didżejów.

Nietota w tygodniu jest czynna do późnych godzin nocnych,
a w piątek i sobotę - do wczesnych godzin rannych...

Godziny otwarcia:
Pn - Ndz: Od 15 do ostatniego klienta.
Miejsca:
80 miejsc siedzących. Lokal jest w stanie pomieścić łącznie ok 130 osób.




Dodaj do:

Mapa




Komentarze


Ola, IP 10.10.11.3
2015-07-30 12:32:20

Bywałam wcześniej w tym miejscu ze znajomymi, bo bardzo lubię muzykę jazzową oraz bluesową i podoba mi się wystrój lokalu. Ostatnio postanowiłam więc zaprosić tam znajomych z zagranicy. Mówiłam im, że to świetne miejsce i super klimat. Niestety po ostatniej wizycie musiałam zrewidować swoją opinię o tym lokalu. W skrócie: Barman nie zrobił nam trzeciego drinka w gratisie jak głosiła promocja widoczna na każdym stoliku. Później udawał, że nas nie widzi, spławiał nas niegrzecznymi tekstami, przed kierownikiem udawał, że nas nigdy nie obsługiwał. Kierownik zrobił nam w końcu trzeciego drinka w gratisie. Później jak zamawialiśmy kamikadze, to barmani nalali do niego okropnie dużo cytryny. Jak chcieliśmy kupić kolejne kamikadze, to powiedzieli, że już w kieliszkach nie sprzedają i że możemy sobie kupić całą butelkę jak chcemy. Obsługa, to jakaś tragedia. Historia w całości: W pubie była informacja o promocji: za dwa drinki z Bacardi Gold - trzeci jest gratis. Zagraniczni znajomi zamówili dwa i nie dostali trzeciego i nie mogli się z barmanem po angielsku dogadać. Postanowiłam im pomóc i porozmawiać z barmanem po polsku. Ten najpierw mnie ignorował, później sypał jakimiś żarami, że mi się pomyliło i że"hehe to są dwa drinki w cenie trzech, a nie trzy w cenie dwóch". Jak poprosiłam, żeby przestał sobie żartować i porozmawiał normalnie, to się odwrócił ode mnie i zaczął obsługiwać innych klientów i mnie ignorował. Jak w końcu na mnie spojrzał i zaczęłam prosić go o wyjaśnienie sytuacji, to mi powiedział: "Teraz nie mam czasu, obsługuję innych klientów - ty jesteś ostatnia w kolejce". Super podejście do klienta. Zrezygnowałam z rozmów z tym Panem, znalazłam kierownika, który też stał za barem. Czekałam kilkanaście minut, bo dużo klientów obsługiwał. W końcu przedstawiłam mu sytuację. Poszedł porozmawiał z tym barmanem, przyprowadził go i już rozmawialiśmy we trójkę. Barman powiedział wtedy "Ja Pani nie obsługiwałem, nie pamiętam, żebym robił jakieś drinki". No ręce mi opadły, grał głupa. Kierownik miał chyba dosyć tej sytuacji i zrobił tego drinka dla nas w końcu. I już myślałam, że wszystko jest okej, że sprawa wyjaśniona. Wypiliśmy drinki. Później kolega zamówił kamikadze. Inny barman nalał tyle cytryny do tego kamikadze, że nie dało się tego wypić. Już nie chciało nam się walczyć z wiatrakami. Podeszłam do baru i chciałam zamówić kolejne kamikadze, to mi kierownik powiedział, że oni kamikadze w kieliszkach nie dają, tylko całą butelkę może sprzedać. (No przecież przed chwilką zrobili kamikadze w kieliszkach?). Ewidentnie robili nam na złość. Obsługa tego baru, to jakaś tragedia. Nie polecam.



Adam, IP 10.10.11.3
2016-01-01 11:26:07

mnie się bardzo podobało mnie dali trzy drinki pepsi,7up i żurawina i szampan. Muzyka bardzo dobra fajnie sie tańczyło, w ogóle fajny lokal i barmani bardzo uprzejmi I mili



TV, IP 10.10.11.3
2016-01-04 20:40:36

Obsługa tragedia,brudne szkło.Wszystko podają z wielką łaską,w takim razie jaki jest zamysł właściciela lokalu.To lokal jest dla konsumentów a nie odwrotnie.Postaram się tę sprawę nagłośnić w gazecie wrocławskiej Jestem reporterem i przychylam się do w.w opinii



Ola, IP 10.10.11.3
2016-03-24 18:53:28

Lokal rewelacyjny! Obsługa znakomita :) a o muzyce już nie wspomnę . Chodzę tam regularnie i nigdy nie dostałam nic w brudnej szklance... :)



Dodaj komentarz

Nick:
Treść:
 

© 2008 - 2013 - Punkt Informacji Kulturalnej - Wszelkie Prawa Zastrzeżone
Projekt i Wykonanie: BetterSite.pl, Utrzymanie i Rozwój: Stermedia
email marketing