Nazwa:PPA: Kochanie, zabiłam nasze koty
Miejsce:Teatr Muzyczny Capitol
Adres:

ul. M.J. Piłsudskiego 67, 50-020 Wrocław

Cykl:38. Przegląd Piosenki Aktorskiej | PPA
Termin: 18:00 niedziela 2 kwietnia 2017
Cena: 30.00 zł do 50.00 zł

PPA: Kochanie, zabiłam nasze koty


CZAS 170 MIN Z JEDNĄ PRZERWĄ
UWAGA: DYM

REŻYSERIA: CEZI STUDNIAK
ADAPTACJA: MICHAŁ PABIAN
SCENOGRAFIA: MICHAŁ HRISULIDIS
KOSTIUMY: MATEUSZ STĘPNIAK
MUZYKA: KRZYSZTOF „WIKI” NOWIKOW
VIDEO: KAROL RAKOWSKI
CHOREOGRAFIA: JAROSŁAW STANIEK
REŻYSERIA ŚWIATŁA: KATARZYNA ŁUSZCZYK
ASYSTENT REŻYSERA: MICHAŁ KOCUREK
INSPICJENCI: JADWIGA FIGIEL-IDZIAK, JÓZEF PIECHOWIAK
WYSTĘPUJĄ:
MARTA SZUMIEŁ: FARAH
KAROLINA GŁĄB: JOANNE
ANNA MIERZWA: GO LORES
MICHAŁ KOCUREK: ZJO CZYLI ZNOWU JAKIŚ ON
ŁUKASZ CHRZUSZCZ: MENTOREK
ANDRZEJ NIEMYT: HUN CZYLI HUNGARYSTA ALE I NAJEŹDŹCA
ANTONINA CHOROSZY: SYRENA MATKA
BOŻENA BOROWSKA-KROPIELNICKA: SYRENA PEDAGOG
EDYTA ŁUKASZEWSKA: SYRENA PRESEKSUALNA
AGNIESZKA RÓŻAŃSKA: SYRENA GŁĘBOKO ZAWIEDZIONA SAMĄ SOBĄ
MARTYNA ZAREMBA-MAĆKOWSKA: ONA CZECHOWOWSKA
MATEUSZ ŁAWRYNOWICZ: ON CZECHOWOWSKI

PRODUKCJA PPA: KAROLINA GONERA

„Kochanie, zabiłam nasze koty” to fantazja: Dorota Masłowska wyobraziła sobie Amerykę wyobrażoną przez Polaków wychowanych na amerykańskich serialach, bliskich życia filmach w oscarowej obsadzie i powieściach o walce z przeciwnościami losu. Akcja powieści rozgrywa się w fikcyjnym, wielkim i pełnym obcych ludzi mieście, którego fikcyjne bohaterki – elokwentne jak gwiazdy zwierzające się w kolorowej prasie z codziennych kłopotów i radości – wiedzą wszystko i nic. Tekst Masłowskiej  – jak to u Masłowskiej, takingnothingseriously – bardziej składa się ze słów, zdań i akapitów niż sensów i diagnoz, te każdy sobie dopisze sam, jeśli taką ma potrzebę. Te słowa, zdania i akapity  – „totalnie lynchowskie”, jak napisał pewien krytyk – łatwo przełożyć na quasi-musical w formie telewizyjnego patrzydła, konsumowanego – ech, te nasze wyobrażenia o Ameryce – z pilotem w jednej, i z sojową caffè latte [kafˈfɛ ˈlatte] w drugiej ręce.

Nie chodzi tu jednak o opowiedzenie głupawej historyjki o niczym, ale o stworzenie z „niczego” tematu głównego – tłumaczy reżyser spektaklu Cezary Studniak. – Nic jako podstawa wszystkiego i jednocześnie nic pojemniejsze od wszystkiego. Nic jako zapalnik do działania, inspiracja do życia. Nic jako coś!!! Nic jako prawda dzisiejszych czasów, nic jako religia i filozofia życia, nic bezpośrednio jednak nienazwane, niezauważone jakoś, czyli bardzo niebezpieczne, sterujące resztkami zachowanych instynktów bez naszej świadomej akceptacji, ale za to z bezmyślnym przyzwoleniem. 

FOT. JAKUB WITTCHEN



Dodaj do:

Mapa







© 2008 - 2013 - Punkt Informacji Kulturalnej - Wszelkie Prawa Zastrzeżone
Projekt i Wykonanie: BetterSite.pl, Utrzymanie i Rozwój: Stermedia
email marketing