Szepty Chillout Cafe

ul Ruska 47/48A, 50-079 Wrocław


Nazwa:Szepty Chillout Cafe
Adres:

ul Ruska 47/48A, 50-079 Wrocław

Kontakt:

tel. +48 71 344 53 25 www.szepty.wroclaw.pl

Szepty Chillout Cafe


Chilloutowy lokal usytuowany w następnym podwórku (przez tunel) za pasażem Niepolda.W Szeptach panuje bardzo dyskretny nastrój. Wygodę zapewniają gościom rozległe loże
z wygodnymi fotelami. Klimat uzupełniają lekkie brzmienia muzyczne różnego rodzaju

Dominuje Jazz , funk , ambient, reggae, oraz etniczne brzmienia rodem z całego świata
Miejsce zarówno dobre na "before" , jak i na klasyczne "afterparty", trafić mozna również
na imprezę muzyczną lub sambowy koncert. Polecamy bogatą ofertą alkoholi i drinków

Pomieszczenia klubowe Szeptów są w pełni przystosowane do potrzeb osób niepełnosprawnych.

Klub czynny codziennie od godziny 16.00 do ostatniego kilenta.

 




Fot. Filip Lupa


Dodaj do:

Mapa




Komentarze


Zdegustowana24, IP 83.2.83.70
2010-03-16 15:29:57

Beznadziejny klub, brak profesjonalizmu. "Niby" barmanki, które prawdopodobnie były bez przeszkolenia oraz książeczek sanepidu, nie wiedziały jak lać piwo, nie miały wydać reszty pieniędzy. Były niesympatyczne, wręcz opryskliwe. Dj po prośbie o zmianę muzyki, grał dalej dla siebie. Nikomu nie polecam tego szmatławego lokalu, wręcz przeciwnie, rozpowiem jak największej grupie osób o braku profesjonalizmu w tym czymś..



vhafkh, IP 91.94.100.233
2010-04-01 14:24:19

sorry, ale prosić o zmiane muzyki można prosić na wiejskiej potańcówce. Tak już jest że kluby mają swój profil muzyczny i nikt na twoją prosbe nie będzie puszczał michela jacksona na impezie drumnbass, hehe



www, IP 87.206.13.89
2010-04-21 12:59:55

Klub jak najbardziej pozytywny, fajny, przytulny, muzyka fajna. Polecam!!! (barmanki jak w kazdym innym klubie)



szepty, IP 95.41.25.168
2010-05-26 18:41:54

Bardzo nam przykro czytając takie opinie, ale wydaje nam sie że w innych lokalach tez nie można spożywać swojego alkoholu - chyba,że czegoś nie wiemy... Wystarczy być w porządku i nie trzeba będzie dyskredytować sympatycznych dziewczyn. Pozdrawiam Szepty.



Gosia, IP 88.156.93.162
2010-10-24 12:01:17

Wczoraj, w sobotę 23.10.10 miałam wątpliwą przyjemność być gościem Szeptów. Myślę, że gość to przewrotne słowo w tym przypadku. Od czasu do czasu zdarzało nam się tu przyjść z narzeczonym. Co prawda średnia wieku to chyba 18 lat i przy naszych 30 wyglądamy jak dziadki, ale przynajmniej muzyka była w porządku. Zamówiliśmy sobie drinki (dodam, że pierwsze tego wieczoru) i niestety prawie od razu zbiłam szklankę ze swoim drinem. Cóż zdarza się, tylko się uśmialiśmy. Szklanka była duża i ciężka i od zimnego wkładu po prostu była śliska. Nie jest to drinkbar z obsługą z prawdziwego zdarzenia, więc cos takiego jak serwetka, którą standardowo daje się do napojów tutaj nie funkcjonuje. Na serwetkach nam jednak nie zależy, więc zajęliśmy się zamawianiem kolejnego drinka. Tymczasem obok nas pojawił się łysy typek podający się za ochroniarza i wręczył mojemu narzeczonemu szufelkę i zmiotkę:/ O! Pomyśleliśmy, że rozdają gadżety Nie, nie, jednak pomyłka, kazali nam sprzątać… Nie po to szykowałam się na wyjście 2 godziny, żeby teraz sprzątać rozbitą szklankę w klubie! Przecież takie sytuacje po prostu się zdarzają. Finał był taki, że zapłaciliśmy za szklankę a ów ochroniarz wyrzucił nas z Szeptów, bo nie zamietliśmy szkła! Jeszcze stał nad nami przy wyjściu (oczywiście z szufelką) i pilnował, żebyśmy na pewno wyszli (bo rzeczywiście pragnęliśmy ukradkiem wkraść się z powrotem). Dodam, że była to mniej więcej 22.00 i nasz pierwszy drink, nie byliśmy pijani, nie kłóciliśmy się, tylko nas to rozśmieszyło. Jak wchodziliśmy do klubu to ów ochroniarz pił wódkę (może tequilę, na pewno nie wodę z małego kieliszka), nawet nie wiedzieliśmy, że to ochroniarz (cóż, dobry kamuflaż). Może ta osoba też nie była pijana, może wypił tylko kieliszek (specjalnie nie zwracałam na niego uwagi), co nie zmienia faktu, że pić raczej nie powinien… Nigdy więcej tam nie wrócę i za punkt honoru postawiłam sobie opowiedzenie tej historii w każdym możliwym miejscu. Jestem upierdliwym konsumentem:)



Dodaj komentarz

Nick:
Treść:
 

© 2008 - 2013 - Punkt Informacji Kulturalnej - Wszelkie Prawa Zastrzeżone
Projekt i Wykonanie: BetterSite.pl, Utrzymanie i Rozwój: Stermedia
email marketing