Artysta kompletny i spójny z Bułgarkami

Sollima z chórem- relacja z koncertu w ramach 51. Wratislavii Cantans

52. Międzynarodowy Festiwal Wratislavia Cantans obfituje w ciekawe wydarzenia artystyczne w ilości, jakiej nie sprosta pojedynczy meloman. Trzeba wybierać przez bolesne odrzucanie, przykre niedopisywanie do kalendarza kolejnych wybitnych zdarzeń. Idąc ścieżką eliminacji udało nam się ostatnio posłuchać wybitnego wiolonczelisty.
Utwory Giovanniego Sollimy i tradycyjne pieśni bułgarskie wybrzmiały w Kolegiacie Świętego Krzyża i Świętego Bartłomieja we wtorek- 13 września i pewnie brzmiałyby do środy, gdyby nie tropikalny klimat panujący w kościele.

Podczas dusznego wieczoru spędzonego na Ostrowie Tumskim siódme poty wylewał z siebie artysta kompletny i spójny z Bułgarkami. On (Giovanni Sollima) szarpał, gładził, uderzał wiolonczelę, czasem mruczał i pokrzykiwał, zdawał się tańczyć z instrumentem, rozmawiał z wiolonczelą bardzo emocjonalnie. One (Le Mystère des Voix Bulgares, czyli chór kobiecy pod dyrekcją Dory Hristovej) śpiewały wydając z siebie oryginalne, najczęściej wysokie dźwięki i prezentowały kolorowe, muśnięte nutą folkloru stroje.

Muzycy znani są już słuchaczom z poprzednich edycji Międzynarodowego Festiwalu Wratislavia Cantans, ale dopiero w tym roku wystąpili razem w niezwykłym projekcie łączącym muzykę współczesną z tradycyjną twórczością ludową.

W programie czytamy:
Zespół Le Mystère des Voix Bulgares składa się z dwudziestu kilku kobiet o niesamowitych głosach, które od lat 50. ubiegłego stulecia zdobywają serca słuchaczy na całym świecie. Artystki mają za sobą ponad 1200 koncertów, a ich popularność wciąż nie słabnie. Powodem jest unikatowe brzmienie bułgarskiego chóru, które przez mieszkańców pozostałych europejskich krajów często odbierane jest jako „egzotyczne” czy też „orientalne”. To właśnie jedna z najciekawszych cech muzycznego folkloru Bułgarii, wyróżniającego się na tle twórczości ludowej całego naszego kontynentu.

Giovanni Sollima to jeden z ciekawszych włoskich artystów naszych czasów. Twórczość pochodzącego z muzycznej rodziny kompozytora (w tym zakresie uczył go własny ojciec – Eliodoro Sollima) i wiolonczelisty charakteryzuje brak jakichkolwiek ograniczeń. Sollimę inspiruje historia, muzyka dawna, folklor śródziemnomorski, a także jazz i rock. W jego dziełach doskonale słyszalny jest również wpływ czołowych amerykańskich minimalistów. Łączenie stylów, a także „oszczędne” podejście do materiału muzycznego (Sollima kieruje się zasadą: „lepiej mniej niż za dużo”) sprawia, że twórczość kompozytora określa się czasem mianem „postminimalistycznej”.

Publiczność długo nie pozwalała artystom zejść z ołtarza sceny Kościoła św. Krzyża.

tekst: Dorota Olearczyk
foto: Julian Olearczyk