„Rok królika” Joanna Bator

Od „Alicji w Krainie czarów” (może nawet od Ezopa) do postaci królika uważny czytelnik podchodzi z pokornym zaciekawieniem. Podobnie zresztą jak do tytułowego zestawienia Rok królika. Gdzieś tam, w zakamarkach, myśl o Robercie Dawleyu i jego kryminalnym Roku smoka.

Powieść Joanny Bator Rok królika wydana w 2016 roku przez wydawnictwo Znak przyciąga uwagę okładkowym kolażem – różowa królicza głowa z rozchylonymi pół namiętnie wargami eksponującymi siekacze połączona z nagą kobiecą sylwetką zaprezentowaną w ujęciu SPA- przez zaparowaną szybę. Trudno w tym wypadku nie ocenić książki właśnie po okładce … Wyjaśnienie już na pierwszych stronach powieści. Połączenie dusz. Bo powieść ogólnie o dwoistości, dwubiegunowości może nawet – Julia Mrok, Anna Karr, Al i Aleksander.. Także o postrzeganiu świata przez pryzmat fizycznej rozkoszy ze smaczkiem ziarenka kawy w tle.

Autorka cieszących się popularnością romansów historycznych decyduje się na porzucenie dotychczasowego życia w stolicy i ucieka na prowincję, do Ząbkowic Ślaskich (czyżby miejsce ucieczki wybrane dzięki fascynującym króliczym siekaczom?), gdzie na jaw wychodzi przerażająca tajemnica… Motyw ucieczki, znikania z dotychczasowości wyeksponowany przez J. Bator po raz kolejny.

Powieść napisana „językiem batorowym”/barokowym. Składnia fantastyczna do szkolnych ćwiczeń w ramach realizacji podstawy programowej w zakresie kształcenia językowego. Tylko ulubiona mowa pozornie zależna od czasu do czasu przywraca czytającemu krótszy oddech.

Dobrze przeczytać. Dla zabawy z króliczkiem.

tekst: EBER