Lepiej znaleźć sens niż konsumenta

4. Przegląd Nowego Teatru dla Dzieci rozpoczął się w sobotę, 28 maja, przed południem we Wrocławskim Teatrze Lalek przedstawieniem „A niech to Gęś kopnie!” Teatru Animacji z Poznania.


Cudowny świat świetnie ożywianych lalek uwiódł pierwszych widzów festiwalowych. Gęś – to główna bohaterka zabawnie opowiedzianej historii. Ale to gęś niezwykła, chuda, z depresją, szukająca sensu życia i oferująca siebie na obiad lub kolację najpierw lisowi, potem wilkowi. Czasem niedosłyszy i zamiast stawu widzi kałużę, twierdzi, że niedźwiedź  nic nie musi stawiać, a zamiast zestawu (ciastko i herbata) wystarczy jej ciastko. I zastanawia się, czy może lepiej znaleźć sens w życiu niż konsumenta. Czy gęsi z problemami natury egzystencjalnej, która w jednej z ostatnich scen gotuje się do odejścia, uda się znaleźć sens, a nie konsumenta? Nie zdradzę.

Autorką i reżyserką spektaklu jest Marta Guśniowska, asystentem reżysera Krzysztof Dutkiewicz, scenografię przygotowała Julia Skuratova, muzykę skomponował Piotr Nazaruk. W „A niech to Gęś kopnie!” Teatru Animacji z Poznania wystąpili: Elżbieta Węgrzyn, Mariola Ryl-Krystianowska, Krzysztof Dutkiewicz, Marek A. Cyris, Marcin Ryl-Krystianowski.

W kameralnym spektaklu świat języka i świat wizualny świetnie się dopełniają. Aktorzy mistrzowsko animują misternie wykonane lalki. To przedstawienie, który równie dobrze się ogląda i słucha. Muzycznie, bohaterów opowieści, niosą dźwięki jak z „Amelii” Yanna Tiersena. Plastycznie, jesteśmy w świecie Kabaretu Starszych Panów, meloników, surdutów, dżentelmenów, strych komód, szuflad, pełnej kultury, szyku i klasy.

To udany początek 4. Przeglądu Nowego Teatru dla Dzieci. Przed nami jeszcze cały tydzień ze spektaklami, premierowymi przedstawieniami, warsztatami, wydarzeniami specjalnymi z okazji  jubileuszu 70-lecia Wrocławskiego Teatru Lalek. A wszystko w pozytywnym, zielono- żółtym anturażu, który rozświetlił foyer Wrocławskiego Teatru Lalek i otoczenie Sceny Letniej w Parku Staromiejskim.

tekst: Dorota Olearczyk
foto: Julian Olearczyk