Pomnik Stalina stanął w Lalkach

Na Scenie Kameralnej Wrocławskiego Teatru Lalek  stanął pomnik Stalina. Wykuto go z papieru, wizualizacji, znakomitego aktorstwa, absurdu i czeskiego humoru. Premiera przedstawienia miała miejsce w piątek, 30 września.  

Najnowsza sztuka wystawiana we WTL „Pomnik” oparta jest na reportażu „Dowód miłości” z książki Mariusza Szczygła „Gottland”, opowiadającym historię największego na świecie pomnika Józefa Stalina.

Monument postawiono w Pradze w 1955 r. według projektu rzeźbiarza Otakara Šveca, siedem lat później został zburzony. W trakcie budowy pomnika zginęło sześcioro robotników, a jego projektant na skutek ogromnej presji społecznej i politycznej popełnił samobójstwo – niedługo po tym, jak zrobiła to jego żona. Pirotechnik, który był odpowiedzialny za wyburzenie piętnastometrowego, granitowego monumentu z załamaniem nerwowym trafił do szpitala psychiatrycznego. Potem na cokole postawiono olbrzymi metronom, który czasem staje, bo brakuje sponsorów.

Tragiczna historia pomnika jest pretekstem do opowiedzenia o pewnej epoce w dziejach Czechosłowacji – epoce, którą również i Polacy pamiętają bardzo dobrze. Międzynarodowa ekipa twórców spektaklu ( reżyser –  Jiří Havelka, scenarzystka – Elżbieta Chowaniec, scenograf – Marek Zákostelecký, autorzy: muzyki – Patrycja Hefczyńska, udźwiękowienia- Robert Maniak i wizualizacji – Alicja Pietrucka) wespół z Radosławem Kasiukiewiczem, Anną Makowską-Kowalczyk i Tomaszem Maśląkowskim (aktorami) zgrabnie i stylowo prowadzą widza przez absurdalne zawiłości epoki, akcentują czarny humor lat minionych.

Spektakl adresowany do dorosłych i młodzieży od lat 14 bawi, przypomina czasy peerelowskich absurdów i zachęca do refleksji nad stanem współczesnej rzeczywistości społeczno- politycznej.

tekst: Dorota Olearczyk
fot. z premiery: Julian Olearczyk