strona główna | kontakt | ustaw jako startową
czwartek 18 marca 2010
PIK

Press Room



W ramach trasy koncertowej Bristol Sound w Bezsenności wystąpili The Scientists Sound System oraz 2 Kings. Obie formacje mogą być znane wrocławskiej publiczności z One Love Sound Fest lub festiwalu reggae w Bielawie. Zespoły wystąpiły w Polsce już po raz piąty. Wrocław jest pierwszym przystankiem podczas ich marcowej trasy koncertowej. Następnym będzie Częstochowa, a kolejnymi Kraków i Rzeszów.

 


Widzów, którzy w czwartek szczelnie wypełnili salę koncertową Filharmonii Wrocławskiej, czekała nie lada uczta. Z jedynym w Polsce koncertem wystąpiła światowej sławy japońska skrzypaczka Midori Gotō przy akompaniamencie tureckiego pianisty Özgüra Aydina.

 

 

 

 


Ostatnia, marcowa niedziela, dla większości z nas kojarzyła się jedynie z nic nie znaczącą mazią błotno-śniegową i temperaturą, dającą do zrozumienia, że z domu jednak nie warto wychodzić. Kto jednak wcześniej ubiegł zimę i kupił bilet na koncert Richarda Bony we wrocławskiej Wytwórni Filmów Fabularnych, z pewnością znalazł się choć przez chwilę w zupełnie innym, wymarzonym świecie – pełnym mistrzowskich improwizacji jazzowych i fuzji muzyki rozmaitych zakątków świata. W miejscu, w którym przewodnikiem jest głos i gitara Richarda Bony.

 

 


Najnowsza adaptacja „Pułapki” we Wrocławskim Teatrze Współczesnym dała mi nadzieję, że dziś w teatrze można jeszcze tworzyć sztuki normalne. Nieopierające się na niczym nieuzasadnionej nagości, wulgaryzmach i paleniu krzyży.

 

 

 


Przyznaję, że w sobotę 13 marca szedłem do Firleja w ciemno. Nie znałem ani BiszOerKaya, ani pozostałych zespołów, które miały wystąpić tego wieczoru przy Grabiszyńskiej. Przyciągnęła mnie przede wszystkim marka organizatora – Asymmetry, jednego z najciekawszych promotorów we Wrocławiu, który już od lat ściąga na koncerty najlepsze undergroundowe grupy z całego świata. Zazwyczaj gatunki muzyczne tych zespołów oscylują wokół ciężkiego grania. W zeszłą sobotę, dla odmiany, odbył się absolutnie offowy mini festiwal muzyki hiphopowej.

 


W Europie, a tym bardziej w Polsce, rzadko mamy okazję na żywo zapoznać się ze sztuką azjatycką słuchając, czy oglądając tamtejszych artystów. Okazję, by poznać oryginalny, łączący jazz, post-rock i muzykę klasyczną zespół z Tokio, zaserwował nam Firlej, zapraszając Mouse on the Keys w ramach projektu „100% awangardy”.

 

 

 


Stężenie świrów na metr kwadratowy w Wytwórni Filmów Fabularnych niebezpiecznie zbliżyło się w sobotę do wartości krytycznej. Szaleństwo zespołów zaproszonych na Frik Music udzieliło się rzeszy fanów, którzy długo nie chcieli opuścić hali. Łąki Łan, członkowie z Dick4Dick oraz fiński Eläkeläiset raczący słuchaczy wyrobami nadwiślańskiego przemysłu monopolowego, a na koniec odziany w szlafrok LUC. Działo się wiele, więc i sporo zdjęć przygotowali dla was Jarosław Pępkowski i Piotr Warczak

 

 


Źródło: Materiały prasoweJedną z rzeczy, która zwróciła moją uwagę podczas oglądania promocyjnych materiałów „Nostalgii Anioła” Petera Jacksona, był fakt, że reżyser „Władcy Pierścieni” niemiłosiernie schudł. Wyglądający kiedyś jak sympatyczny, pocieszny hobbit (podobno lubił nawet chodzić na planie boso), przypomina teraz jednego z hollywódzkich tuzów: wystylizowanego, wyrachowanego biznesmana. Osobiście wydało mi się to niepokojące, ponieważ zawsze traktowałem tego „zarośniętego grubaska” jako lekko zbzikowanego pasjonata kina fantasy, który tylko przypadkiem zaplątał się w Hollywood. Czy Jackson dał się w końcu pożreć „Fabryce Snów” i został reżyserem na zawołanie? Czy w tym duchu powstała „Nostalgia Anioła”? Odetchnąłem z ulgą już po pierwszych minutach filmu.

 

 


Lao Che to specjaliści od eksperymentów, którzy wielu uwrażliwili na kulturę Słowian czy losy powstańców warszawskich. Są bardzo konsekwentni w nagrywaniu zaskakujących albumów. Przy okazji ich wrocławskiego koncertu o nowej płycie zatytułowanej „Prąd stały/prąd zmienny” z Mariuszem „Denatem” Denstem rozmawiała Luiza Jurczyk.

 

 


Na pewno jest poprawa, bo dzisiaj pokazaliśmy jaja, wolę walki i ambicję - mówił po zakończeniu spotkania z Lechią Gdańsk napastnik Śląska Wrocław Vuk Sotirovic. Jednak co z tego, że było to prawdopodobnie najlepsze spotkanie gospodarzy w tej rundzie, skoro i tak po raz drugi z rzędu WKS uległ rywalowi na własnym obiekcie. Zwycięstwo dały gościom gole Ivansa Lukjanovsa i Huberta Wołąkiewicza, a honorową bramkę dla miejscowych zdobył Łukasz Madej.

 


Bracia Paweł i Michał Kaplińscy szerzej znani jako Pezet i Małolat wystąpili w piątek w Versus Art Klubie. Wykonali utwory ze swojej jeszcze niewydanej płyty, której premiera planowana jest na wiosnę tego roku. Koncert relacjonował dla nas Piotr Warczak. 

 

 


Wrocławski Śląsk miał wiosną podjąć walkę o wysokie miejsca w tabeli. Na razie jednak zapowiedzi pozostały jedynie na papierze, bo w 2010 roku piłkarze Ryszarda Tarasiewicza zdobyli zaledwie jeden punkt. Szansą na pierwsze tegoroczne zwycięstwo będzie więc sobotni mecz z Lechią Gdańsk. O kolejne oczka nie będzie jednak łatwo, bo goście na Oporowską przyjadą podrażnieni również niezbyt udanym początkiem rundy. 

 

 


Kilka tygodni temu w klubie Łykend występował ze swoim solowym projektem Hubert 'Spięty' Dobaczewski. W środę powrócił on do Wrocławia, tym razem z formacją Lao Che. Koncert płockiego zespołu przyciągnął do klubu Alibi rzeszę fanów. Był on też okazją do zaprezentowania materiału z najnowszej płyty "Prąd stały/ Prąd zmienny". Występ relacjonował dla nas Filip Głuch.

 


Wrocławski zespół Mikromusic wystąpił we wtorek w Mleczarni. Mają za sobą osiem lat wspólnego grania i dwie wydane płyty. W tym czasie zdążyli już wystąpić na wielu ogólnopolskich festiwalach. Aktualnie pracują nad trzecią płytą, której premiera planowana jest na jesień. Koncert relacjonował dla nas Maciej Zadrożny.

 

 

 


Foto: Sławomir PrzerwaPiotr Turkiewicz, dyrektor artystyczny festiwalu Jazztopad, wyjawił fragment układanki pt. „Program festiwalu Jazztopad 2010” - wydarzenia kulturalnego po raz siódmy organizowanego przez Filharmonię Wrocławską. Wydarzenia, które zmienia oblicze naszego pięknego miasta, czyniąc je jeszcze bardziej interesującym nie tylko dla jego mieszkańców, ale również dla przyjezdnych gości, doceniających niepowtarzalną, przyjazną i elektryzującą atmosferę.

 

 





 





© 2008 - Punkt Informacji Kulturalnej - Wszelkie Prawa Zastrzeżone
Projekt i Wykonanie: BetterSite.pl