Prawdziwa historia… nic z tego. Podtytuł jest przewrotny, autor sam sobie zaprzecza. W tym naszym teatrze wszystko jest tylko prawdziwym zmyśleniem, aby posłużyć się ukradzionym od Marka Hłaski pojęciem. Proza Izaaka Babla na scenie? Równie niemożliwa jak przenoszenie na scenę Bruno Schulza. Babla warto czytać, smakować jego zdania jak domowe konfitury. Poczuć zapach Odessy, a potem jego miasto wymyślić sobie na nowo. Babel jest dla mnie autorem mitu, przypowieści o świecie żydowskich gangsterów, pięknej jak westernowa ballada Sergio Leone. Co my robimy zatem z Bablem na scenie?
Podróżujemy z jego opowiadaniami w kieszeni, do miejsca wymyślonego. Pożyczam zdania także od innych pisarzy – Wieniedikta Jerofiejewa i Wiktora Jerofiejewa, dodaję songi, apokryfy. Tworzę własny stan wyobraźni, którego motorem napędowym jest muzyka. Budujemy własne miasto, które nie istnieje. Tempora Travel – nasze bezpłatne biuro podróży w czasie i przestrzeni, do miejsc gdzie spotykamy zaskakujących bohaterów.
W swoim pierwszym spektaklu Tango Oberiu 1928 – udałem się w podróż do Sankt Petersburga (a właściwie Leningradu) – aby przywołać na scenę duchy radzieckich artystów awangardy, jeszcze raz rozkręcić dziwną absurdalno – groteskową zabawę, która okazała się tańcem nad przepaścią, ostatnim seansem przed tragiczną śmiercią. Potem odwiedzałem Zurych z Cabaretem Voltaire, Paryż w Cafe Panika, Leningrad wraz z rosyjskimi muzykami, Moskwę ze świtą Wolanda, Berlin weimarskich kabaretów itd.
Co najdziwniejsze, w wielu tych miastach-miejscach nigdy nie byłem i nawet nie chciałem weryfikować obrazu z wyobraźni z realnym światem. Nie opisuję bowiem architektury czy realistycznego kolorytu tych miejsc, ale szukam tam postaci, które mogę wykraść do swojego świata, stworzyć im na scenie nowe – zmyślone życie.
Benia Krzyk i cała jego banda – są bliskimi braćmi Oberiutów, podważają i rozwalają otaczającą ich rzeczywistość, tworzą własny świat, w którym oni wyznaczają reguły. Towarzyszy im Banda Beni Krzyka – rockowy band sterowany przez Lubkę Kozak, niepokornego ducha całej historii. Muzyka tworzy stan ducha, teksty songów budują nasz obraz Odessy. Stają się pretekstem do zabawy w tamten świat, sprzed ponad stu lat, ale też są opowieścią o nas, o naszej samotności, naszych tęsknotach, lękach. Współczesne brzmienie daje wyraźny sygnał: historia dzieje się tu i teraz. Reszta jest mitem.
Łukasz Czuj
tekst: materiał prasowy
Zobacz Repertuar Wrocławskiego Teatru Współczesnego
.jpg)
.jpg)
.jpg)
.jpg)