Deep Purple - zdjęcia i relacja z koncertu

piątek 1 maja 2009




Piątek we Wrocławiu należał do fanów gitarowego grania. Najpierw pobili oni rekord Guinnesa we wspólnym graniu na gitarze. Później, razem z tysiącami fanów, bawili się na jedynym w Polsce koncercie legendy rocka – Deep Purple.


   Na przystanek podjeżdża tramwaj, z którego pośpiesznie wysiadają pasażerowie. Zazwyczaj może on pomieścić dwieście pięćdziesiąt osób. Tym razem jest ich blisko dwa razy więcej. Tłum zmierza w kierunku bramek wejściowych. Nieliczni starają się jeszcze kupić bilety. Wszyscy ustawiają się w kilkudziesięciometrowej kolejce. Są wśród nich fani w każdym wieku, niejednokrotnie całe rodziny. Przyjechali tu, często z bardzo daleka, na jedyny w Polsce koncert Deep Purple.


   Tłum pod sceną powoli gęstnieje. Kilka minut po 19. na scenę wchodzi Leszek Cichoński, pomysłodawca bicia rekordu Guinnesa we wspólnym graniu na gitarze, które kilka godzin wcześniej zgromadziło na rynku 6346 uczestników. Wrocławski gitarzysta razem z przyjaciółmi rozgrzewa widzów przed gwiazdami wieczoru, którzy wchodzą na scenę kilka minut po dwudziestej.

   Już po pierwszym utworze Ian Gillan, wokalista zespołu, krzyczy do fanów, powtarzane jeszcze wielokrotnie tego wieczoru: „Superb” (świetnie, doskonale). Po chwili dodaje też pełne uznania dla szaleństwa polskich fanów: „You’ve got a freak” (macie świra). Rozpoczyna się blisko dwugodzinny koncert. Słońce powoli zachodzi, a Deep Purple grają kolejne przeboje. Nie brakuje też solówek. Pierwsza należy do Steve’a Morse’a, charyzmatycznego gitarzysty. Morse gra przy akompaniamencie braw, pokazując największy gitarowy kunszt. Jednak największe wrażenie chwilę później robi klawiszowiec Don Airey. Wszystkie światła kierują się na niego. A on wprawia tłum w osłupienie zaczynając grać Poloneza A-dur, Chopina. Gdy kończy, rozlegają się potężne oklaski. Jednak to jeszcze nie koniec występu Aireya – Anglik zaczyna grać hymn Polski! Fanom dosłownie brakuje sił w dłoniach do klaskania. Zespół wraca do grania. O 21.30 ze sceny zaczynają dobiegać dźwięki ich największego przeboju – „Smoke on the water”. W trakcie refrenu kilkanaście tysięcy gardeł śpiewa tekst wspólnie z wokalistą. Wokół roi się od aparatów i telefonów komórkowych – wszyscy chcą mieć pamiątkowe nagranie występu. Artyści schodzą ze sceny, jednak po chwili wracają wywołani przez skandujący ich nazwę tłum. Bis jest długi, kilka piosenek publiczność odśpiewuje wraz z wokalistą zespołu. Koncert kończy się przed 22. Teraz pozostaje tylko szybko dobiec na przystanek, a w tramwaju znaleźć nieco wolnego miejsca.

tekst: Wojciech Sitarz
foto: Sławek Bernaś

 

 

czytaj: Jak Wrocław bił Rekord Guinnessa

 

więcej artykułów


Dodaj do:




Komentarze


heliosjr, IP 83.27.17.168
2009-05-02 00:59:16

super grupa super koncert stanowczo za krótki



q2q2q2, IP 81.15.179.20
2009-05-02 03:49:04

perfekcyjnie - gdybym nie był to bym nie uwierzył



Henryk, IP 88.199.44.249
2009-05-02 08:42:59

To tylko można ocenić na żywo!!! Jak widziałem i słuchałem te popisy arcymistrzowskie nie mogłem uwierzyć własnym zmysłom , że można takie niewiarygodne cuda wyczyniać z instrumentami. Ci ARTYŚCI na zawsze pozostaną niedoścignionym wzorcem do naśladowania. Zawsze byłem ich fanem ale teraz , to już chyba trzeba przejść na wyższy stopień uwielbienia.



Tomek, IP 83.11.177.189
2009-05-02 10:04:57

Perfekcja,dopracowanie,feeling,swietny warsztat,wzruszenie..Tego nie da opisac sie slowami...



jaws, IP 195.90.126.29
2009-05-02 10:38:20

Deep Purple to stara gwardia niech małolaty sie uczą słuchać muzyki.



kuzbik, IP 95.49.146.53
2009-05-02 10:46:46

jestem dużą małolatą i muzyki uczę się słuchać włąsnie na deep purple. stara gwardia dała wczoraj widowisko, którego pozazdrościć może niejedna młodsza kapela i bede ten koncert wspominać do końca życia. deep purple rządzi!!!



Dario, IP 62.87.206.248
2009-05-02 11:03:49

wspaniały koncert Purple dali pokaz mistrzowskiego wykonania absolutna perfekcja to co pokazali Steve Morse i klawiszowiec to mistrzostwo świata szkoda że nie zagrali Child in time no ale Gillan nie dałby rady lata lecą ale zrobił co mógł smoke on the water śpiewane przez ludzi niesamowite warto było w tym uczestniczyć.



satrianis, IP 83.22.59.69
2009-05-02 11:43:13

Wzruszenie i radosc gdy zagrali fragment naszego hymnu :) Rewelacyjny koncert, ale chyba naglosnienie mieli zbyt slabe bo chwilami nie wytrzymywalo ;) pozdro =)



marco, IP 83.4.94.37
2009-05-02 12:03:16

Było super. Nie mogło być inaczej przecież to najlepsza grupa na świecie



syd, IP 83.29.151.235
2009-05-02 12:44:22

rewelacja! nie spodziewalem sie, ze az tak daja czadu. bylem na ich 3 koncertach i ten byl najlepszy. a nawiasem mowiac koles od zdjec sie za bardzo nie wysilil.pozdro dla wszystkich!



Wojtek Surowy, IP 89.76.81.101
2009-05-02 13:01:38

DEEP PURPLE-reszta bez komentarza mam nadzieję, że wyjdzie zapis dvd z tego show



angus, IP 80.54.202.3
2009-05-02 13:23:58

Chyle czoła przed mistrzami rocka wspaniała publiczność i atmosfera najlepszy koncert na jakim byłem purple jestescie wielcy jak bethowen czy chopin



rocker, IP 89.228.104.130
2009-05-02 15:02:47

czysta perfekcja ,pomijając niedomaganie głosowe Gilliana choćby w "highway star"; ale poza tym wszystko niemal idealnie ,setlista dobrana genialne, żałuję tylko, że nie złapałam niczego lecącego ze sceny; ( mam nadzieję ,że koncert wyjdzie na dvd ,może wtedy uwierzę ,że tam byłam ,bo na razie [no ,poza filmikami na komórce i bólem w całym ciele (nieziemskie pogo ; >)] nie dociera do mnie ,że widziałam deep purple na żywo ;D



Jan Kowalski, IP 83.4.118.224
2009-05-02 16:21:15

Ludzie, czym wy sie podniecacie?! To był czwarty koncert Deep Purple, na którym byłem i ten był NAJGORSZY!!! Gillan już nie daje rady, kolega Airey w swojej solówce małpuje to co robił Lord, nic od siebie. Były momenty, że dźwięk falował i nie było mocy, taka kapela powinna ryknąć tak, że dech zapiera, a tu cichuśko było. Lipnie było!!!



hicol, IP 83.10.235.51
2009-05-02 16:59:30

cyt. Jan Kowalski "Ludzie, czym wy sie podniecacie?! " Kowalski- Nie pie***.



sadhana0, IP 212.49.37.2
2009-05-02 16:59:58

Wychowałam sie na Purplach, to była magia, dwie godziny w innej rzeczywistosci. Czuliscie, jak trzęsła sie ziemia? Podpisuje sie pod wszystkimi, ktorzy nie dowierzaja, ze to stalo sie naprawde, ze w tym uczestniczyli. Jesli tak wyglada niebo, to chce tam isc....



hicol, IP 83.10.235.51
2009-05-02 17:28:42

Wspaniała impreza, doskonali muzycy. Panowie z Deep Purple dali czadu że ciary i sierść na rękach mam zjeżoną do dziś. Wszystkie niedoskonałości techniczne nie przyćmią perfekcji jaką prezentuje Deep Purple. A co najważniejsze, po zagraniu poloneza Chopina i hymnu Polski, udowodnili że nie jest to jakiś kolejny koncert na jakimś tam zadupiu, tylko dobrze się przygotowali, i wiedzieli gdzie będą grać.



uczestnik, IP 77.254.149.181
2009-05-02 18:58:13

Kowalski stał przy kibelkach i dlatego było mu zbyt cicho ....dla mnie było bomba



Zaskoczony, IP 81.168.132.151
2009-05-02 23:27:58

Wychowywałem się na Purplach i pojechałem na ten koncert tylko dlatego, że za młodu o tym marzyłem. Jednak na miejscu szczena mi opadła i byłem w szoku takiego dali czadu. Perekcyjne wykonania z jajami. Widać że ich nadal bawi to co robią od 40 lat, a robią to wirtuozersko. Cieszę się że i ja tam we Wrocławiu na Polach Marsowych byłem. Takie wydarzenia pamięta się do końca życia.



michał, IP 77.114.69.90
2009-05-03 01:02:17

mam 35 lat, słucham purpli od ósmego roku życia. fakt, że Gillan nie jest już taki sam, jaki kiedyś, ale mimo wszystko dla mnie był, jest i zawsze będzie wielki. podobnie jak reszta, czyli Glover, Paice, Morse i Airey i ci, co już nie grają. Przede wszystkim Blackmore i Lord. Koncety Deep Purple to zawsze był straszny czad (wszak wciąż za najlepszy album koncertowy wszech czasów uznawany jest "Made in Japan", chociaż od jego wydania upłynęło już 37 lat. Przyznam szczerze, iż bałem się trochę jak to będzie, czy 60-latkowie dadzą radę grać tak jak kiedyś. Już po pierwszych taktach okazało się, że młodzi mogą się od nich uczyć sztuki dawania czadu!!!!!!!!! Chylę głowę przed tymi artystami, bo są ciągle rewelacyjni!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!! Dla mnie DEEP PURPLE równa się THE BEST!!!!!!!!!!!!!!!!



michał, IP 77.114.69.90
2009-05-03 01:10:07

Czy ktoś wie, ile było widzów na koncercie? a przy okazji, to organizatorzy powinni dostać po łbach, za brak oświetlenia po tym, jak juz wyszliśmy z płyty. Przy mnie wyrżneła się na ziemię pewna 50-letnia parka o jedną z ławek. szczęście, że nic im się nie stało. nigdy też nie stałem w tak gigantycznym korku, który w dodatku przez blisko czterdzieści minut się nie ruszył!!!!!!!!!! pozdrawiam



martex, IP 78.30.92.194
2009-05-03 12:56:55

DEEP PURPLE WYMIATA. Dali takiego czadu, że jestem pod wrażeniem do dziś i pewnie mi tak zostanie :) Mega grupa.



Fioletowy, IP 78.88.198.48
2009-05-04 00:10:23

ONI umrą na scenie w wieku ok. 100 lat każdy:) tyle mają w sobie rock'n'rolla!!! Tylko do studia winni częściej wchodzić, bo brakuje nowych hitów:) Tak tylko na boczku dodam, że BLACK SABBATH był dziesięć razy lepszy;))



Billy, IP 89.229.82.37
2009-05-04 08:50:13

Rewelacja!!! Całe życie na ten koncert czekałem i warto było!



Wion, IP 90.129.103.102
2009-05-04 12:38:06

Siema!!Na wczoraj,na dziś,na zawsze!!!!!Jak zabraknie mistrzów to chce odejść razem z nimi!!!Darłem na koncert pól polski ale nie żałuje ani jednego kilometra rewelacja!!!Już nikt tak nie gra a pseudo artyści młodego pokolenia niech się uczą muzyki z duszą!!!!Co do organizatorów to rzeczywiście światło i rozładowanie korków po koncercie by się przydało.Trza się szybko nauczyć Euro za pasem!!!



zyga, IP 77.253.247.197
2009-05-04 20:24:41

Na tym WIELKIM koncercie było ponad 20tyś.fanów dobrego starego Hard Rocka.To że Mr.Gillan momentami nie dawał rady,no cóż latka lecą...Ja tyż momentami nie dawam rady chociaż jestem dwadzieścia lat młodszy od Ian'a...A to wydarzenie zapamiętam do końca życia,będę miał co wnukom opowiadać. DEEP PURPLE żyjcie nam 100 LAT!!!!!!!



dora, IP 77.112.23.188
2009-05-04 21:12:43

a ja do dzis nie mogę jeszcze w to uwierzyc, patrze na bilet i nada do mnie nie dochodz, że to jednak prawda marzenia z dziecinstwa sie spełniają, dlatego chyba warto życ, dla takiej właście muzyki. Nie jest tu ważny wiek muzyków, bo jak wszczyscy widzieli, liczy się mistrzowski kunszt i miłośc do muzyki i ludzi dla których sie tworzy. WIELKI SZACUNEK DLA DEEP PURPLE.KOCHAMY WAS!!



Zawiedziona, IP 81.168.149.9
2009-05-05 10:37:48

Wychowałam się na purplach, Child in the time- to utwór mojego życia- niestety zabrakło go na koncercie. Gil nie dawał rady i taka jest prawda. Powinien przejśc na emeryturę. ZMIENIC WOKALISTĘ!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!



miły, IP 79.173.5.102
2009-05-05 16:35:20

energicznie ale krótko. bardzo podobało mi się solo na klawiszach. nagłośnienie prawie perfect, poza małymi szmerami przy solówkach. niestety zabrakło Child In Time :(



kaka, IP 83.13.222.2
2009-05-06 14:00:08

Gościu od niby Sabbathów, wiedz jedno, jestem po 50-ce i znam ten temat jak żaden tutaj z was. Za najlepszych czasów, czyli początku lat 70-tych i do dzisiaj Purple są największą i najpotężniejszą kapelą świata potem Zeppelini a z tyłu Sabbathy i nie wciskaj kitu młodym.



bolek, IP 95.160.213.22
2009-05-06 16:24:34

ty Zawiedziona idź na drzewo Gillan to jest Gillan i odczep cię od Niego !!!!!!!!!!!!!!!!



sandman1976, IP 83.11.12.182
2009-05-07 19:38:34

było suuuuuper :) ale najwieksze zwyciestwo DEEP PURPLE to to, ze na koncercie była masa młodych, nastoletnich ludzi, którzy wyspiewywali wszystkie zagrane kawałki. To dowód, ze ta muzyka zyje i bedzie jeszcze długo życ. Tak trzymac Młodzieży !!! :)



hantei, IP 77.112.182.120
2009-05-08 15:14:51

to byl polonez As-dur op. 53 a potem walc cis-moll op.64



Antek, IP 89.74.195.237
2009-05-10 12:45:51

Brak słów, żeby wyrazić zachwyt... To absolutny szczyt tego, co może dać muzyka rockowa... Jak chodzi o granie koncertowe to są Oni i ...cała reszta. Byłem na bardzo wielu różnych koncertach, ale D.P. są po prostu poza konkurencją. Że głos Gillana już nie z tą skalą co kiedyś? To prawda, ale ten Gość zawsze daje z siebie więcej niż 100% normy, a śpiewa tak prosto z serducha i takim zaangażowaniem i radością, że wciąż zachwyca. Muszą żyć dłużej niż 100 lat, bo za szybko by się to skończyło...



ela, IP 89.108.233.100
2009-05-12 15:25:16

super



Darekskarga1, IP 77.253.196.154
2009-05-17 16:38:10

Najbardziej mnie wkurzali ci naćpani pogowcy którzy co chwila wchodzili i wychodzili a raczej przedzierali się przez tłum.Stałem w trzecim rzędzie.Nie dość że przeszkadzali mi się skupić na muzyce to sami nie wiedzieli po co przyszli.Nagłośnienie było bardzo selektywne,chociaż przy solo klawisze były przesterowane. Koncert zajefajny.Nie czepiajcie się głosu,trochę poszanowania dla starej kości.A co do Steva to na rynku dał taki popis że sorry ale na scenie nie było nikogo kto by choć był tak w połowie dobry.Kilka klas różnicy. Z resztą nie o zawody chodzi.To już przeszło do historii. I cieszmy się że tam byliśmy,kiedyś będziemy to opowiadać wnukom:)))



Beata, IP 188.33.42.42
2009-05-20 14:56:24

Deep Purple to najlepszy zespół świata.



Z giżycka d Wrocławia, IP 89.229.195.247
2009-05-25 18:14:10

Super Koncert Nikt nie odbierze tego przezycia



mono, IP 83.26.235.234
2009-08-17 02:02:10

Byłem widziałem i teraz mogę już umrzeć...



Dodaj komentarz

Nick:
Treść:




© 2008 - Punkt Informacji Kulturalnej - Wszelkie Prawa Zastrzeżone
Projekt i Wykonanie: BetterSite.pl
email marketing