Justyna Szafran klubowo i łagodnie

sobota 15 kwietnia 2017




Wystąpiła, a raczej spotkała się ze znajomymi i przy okazji przypomniała utwory z płyty „Łagodna”, rozmawiała z gośćmi  Vertigo, opowiadała o utworach, rzucała dowcipami, bezceremonialnie bisowała. Justyna Szafran była widziana i słuchana w czwartek na scenie i pośród klubowych stolików w Vertigo na Oławskiej. Było klubowo, kameralnie, swobodnie, łagodnie, nastrojowo, czasem drapieżnie i dowcipnie. Po koncercie można było kupić płytę artystki.    

Justyna Szafran zaśpiewała utwory znane z płyty „Łagodna”. Towarzyszyli jej znakomici muzycy:  Wiesław Prządka – akordeon, bandoneon, Rafał Karasiewicz – fortepian, Adam Skrzypek – kontrabas, Sebastian Skrzypek- perkusja. Gościnnie wystąpiła także urocza skrzypaczka.

„Łagodna” to album z 2007 roku ze znakomicie zinterpretowanymi utworami m.in. Satanowskiego, Staszewskiego, Możdżera, Piazzoli do słów Osieckiej, Wołka, Szczepkowskiej, Prządki, Szekspira, Aznavoura. Zacne i różnorodne grono z dużą swobodą prezentowała poznanianka w Vertigo, dodając do tego zestawu jeszcze piosenki Piaf i utwór z Jamesa Bonda.

Tanga A. Piazzoli, sonet Shakespeare’a z muzyką P. Dampca, „Iskry i łzy” J. Kaczmarskiego, „Tancbuda i saksofon” J. Satanowskiego czy „Taxi” L. Możdżera złożyły się na historię pewnej dziewczyny... z pozoru łagodnej. Kobiety, która potrafi rywalce odgryźć serdeczne dwa palce od obu nóg,  a potem jedzie taksówką do Moulin Rouge, zakochuje się w artyście. To obraz kobiety po przejściach, która krzyczy, szepcze, płacze, nuci, wykrzywia się w grymasach. I zapewniam, że opowieść o tej ekstrawertycznej dziewczynie nie nudzi się, nawet słuchana po raz  tysięczny i oglądana z perspektywy dziesięciu lat.

tekst: Dorota Olearczyk
foto: Julian Olearczyk i Dorota Olearczyk





Dodaj do:







Komentarze


Brak komentarzy.


Dodaj komentarz

Nick:
Treść:




© 2008 - 2013 - Punkt Informacji Kulturalnej - Wszelkie Prawa Zastrzeżone
Projekt i Wykonanie: BetterSite.pl, Utrzymanie i Rozwój: Stermedia
email marketing