Kierunek: wolność!

niedziela 29 sierpnia 2010




W końcu możemy ujrzeć wynik paromiesięcznej pracy Ośrodka Pamięć i Przyszłość. W piątek 27 sierpnia – w drugi dzień obchodów XXX rocznicy powstania Solidarności na Dolnym Śląsku – dokładnie w południe otwarto wystawę „Solidarny Wrocław”, która mieści się w namiocie na Placu Społecznym, w pobliżu Poczty Głównej.


   Oprócz zwykłych zwiedzających pojawiły się oczywiście wszystkie persony najbardziej związane z tym ruchem, a także władze miasta, artyści i masa reporterów. Lecz niezależnie od wieku i, zdaje się, poziomu wiedzy historycznej czy też aktywnego uczestnictwa w wydarzeniach, które zmieniły tę część świata – Źródło: Materiały prasowewszyscy bez wyjątku nie będą się nudzili, oglądając wystawę. Zapewniam.

   Sam Władysław Frasyniuk powiedział: Mamy fantastyczną wystawę, wolną od podziałów, wolną od brązowych pomników. Podkreślał także ten jej aspekt, który sprawia, że poprzez swoją atrakcyjność może ona, w naprawdę łatwy sposób, docierać do młodych ludzi. I faktycznie, na wystawie nikt nie ziewał. Jej poziom poraża – można stracić rachubę czasu i zapomnieć o bolących nogach, głodzie czy papierosie.
 
   Na wstępie przywita cię typowa peerelowa ekspedientka. Nie zdziw się, że nie będzie miła. To mało. Ona będzie niemiła. W stosunku do każdego. Aktorski majstersztyk po prawej, a po lewej czarnobiałe morze głów z Wałęsą. Bufet pełen cudów – autentyczne butelki po piwie, sokach, wodzie, typowe potrawy, na ścianach rozpoznawalne plakaty, na stolikach bajeczne ceraty i sztuczne kwiaty w wazonach. Dalej kino – wyświetlany jest specjalnie stworzony na potrzeby owej ekspozycji teledysk do utworu Lecha Janerki. W 3D, więc przy wejściu dostajesz okulary. Masa zdjęć, mnogość sal tematycznych. Jest pokój urządzony w stylu, jaki wszyscy znają, tak dobrze urządzony, że wygląda, jakby był żywcem wyjęty z tamtych lat. Oczywiście – z bloku. Nie zabrakło malucha, telewizorów, wyświetlających Jaruzelskiego, celi więziennej, pokoju służby bezpieczeństwa i tunelu z policyjnymi pałami. Przechadzasz się korytarzem, który został wystylizowany na ulicę z lat 80. Niezwykłą ulicę – „drogę do wolności”. Oprócz tego jest specjalna sala poświęcona Janowi Pawłowi II i ofiarom walki o lepszą przyszłość. Oprócz tego jest jeszcze miliard innych rzeczy do zobaczenia. I przeżycia. Ta wystawa gwarantuje cały wachlarz emocji i wrażenia estetyczne na najwyższym poziomie.

   Niesamowite jest też to, że można trafić na kogoś, kto brał udział w tych znaczących wydarzeniach. Ja miałam okazję poznać kobietę – fotografkę, której zdjęcia znalazły się na wystawie. Chowała je przez lata w ogrodzie, by nie wydać na siebie wyroku. Przyszła z mężem, Anglikiem, któremu starała się przekazać atmosferę tamtych lat. Nie ma nic bardziej trudnego, ale wspólnie doszliśmy do wniosku, że właśnie miejsca tego typu, jak ta ekspozycja, powinny temu służyć. Po prostu trzeba tam pójść i przekonać się samemu, czy moje peany mają jakiś sens.
 
   Namiot będzie stał do listopada. Można go zwiedzać w godzinach 10-20, do czego naprawdę szczerze zachęcam.


Tekst: Marianna Chade


Dodaj do:







Komentarze


Brak komentarzy.


Dodaj komentarz

Nick:
Treść:




© 2008 - Punkt Informacji Kulturalnej - Wszelkie Prawa Zastrzeżone
Projekt i Wykonanie: BetterSite.pl
email marketing