Nic nie gra, a jednak się gra

niedziela 5 marca 2017




„Nic nie gra” to pokazowa sztuka Wrocławskiego Teatru Komedia. Dynamiczna, utrzymana w konwencji kryminału i kabaretu z cała masą niespodziewanych zdarzeń. Czy to najlepsze przedstawienie w Komedii w tym sezonie? Napiszę złowieszczo, że tak. 

Sztuka „Nic nie gra” opowiada o amatorskim zespole teatralnym Politechniki  Wrocławskiej próbującym zrealizować premierę przedwojennego dreszczowca. Mimo usilnych starań zespołu, przedstawienie, z powodu przeróżnych, zabawnych kłopotów technicznych, nie przebiega w zamierzony sposób. Im bardziej wykonawcy starają się te problemy ominąć tym stają się one coraz większe, aż do niespodziewanego zakończenia. Realizatorzy, jeszcze przed premierą, zapowiadali, że spektakl będzie połączeniem kryminału Agaty Christie z kabaretem „Monty Python”. Faktycznie, to co dzieje się na scenie i poza nią przez blisko dwie godziny, to angielski humor w najczystszym wydaniu.

Charakterystyczne, przerysowane, jędrne, wyraziste postaci odgrywają: Agnieszka Wielgosz, Rafał Kwietniewski, Tomasz Lulek, Paweł Okoński, Jerzy Mularczyk, Kinga Zabokrzycka i Marian Czerski.

Sztuka „The Play That Goes Wrong” została uznana za najlepszą komedię na londyńskim West Endzie, otrzymała prestiżową nagrodę Laurence Olivier Award. Jej wrocławska adaptacja sceniczna także zasługuje na laury.

„Nic nie gra” to obowiązkowa pozycja dla fanów Wrocławskiego Teatru Komedia. Wartka akcja, charakterystyczne aktorstwo i rozpoznawalna scenografia, dużo zdrowego, oczyszczającego śmiechu, dobra pigułka na poprawę nastroju.

tekst: Dorota Olearczyk
fot. Julian Olearczyk




Dodaj do:







Komentarze


Brak komentarzy.


Dodaj komentarz

Nick:
Treść:




© 2008 - 2013 - Punkt Informacji Kulturalnej - Wszelkie Prawa Zastrzeżone
Projekt i Wykonanie: BetterSite.pl, Utrzymanie i Rozwój: Stermedia
email marketing