Udany aktorski żywioł Karpowiczowski

„Niewidzialny chłopiec” we Wrocławskim Teatrze Współczesnym

Warto pójść do Wrocławskiego Teatru Współczesnego na „Niewidzialnego chłopca” w reżyserii Weroniki Szczawińskiej , bo chociaż tytułowego chłopca nie zobaczymy, to na pewno doświadczymy  znakomitego aktorstwa w Karpowiczowskim żywiole lingwistycznym.

Weronika Szczawińska- reżyserka prezentuje prapremierę niepublikowanego „Niewidzialnego chłopca”  – dramatu napisanego w 1968 roku, zatrzymanego przez cenzurę, który stawia pytania o granice oraz źródła wolności. A robi to w wysmakowany sposób.

„Niewidzialny chłopiec” opowiada o towarzyskim spotkaniu trzech pokoleń, które zostaje zakłócone przeczuciem obecności „niewidzialnego chłopca”. To on staje się milczącym partnerem dyskusji lub raczej słuchaczem monologów wygłaszanych przez bohaterów. Każda z postaci zmaga się z różnymi problemami, fobiami, lękami.

Aktorzy swobodnie wpuszczają widza w Karpowiczowski językowy żywioł. Monochromatyczne kostiumy i ascetyczna scenografia nie zakłócają odbioru doskonałych kreacji. Siódemka aktorskich osobowości tworzy na scenie coś na kształt symfonii w służbie tekstu. Znakomite zharmonizowanie ruchów, dźwięków, słów, zdań… tworzy półtorej godzinny dramat , który ogląda się z niesłabnącym zainteresowaniem. Zaś kreacja Zdzisława Kuźniara z brawurowym monologiem śpiewająco opasanym motywem muzycznym z „Toski” Pucciniego pozostaje w pamięci jeszcze długo po przedstawieniu.

W spektaklu występują:  Anna Kieca, Ewelina Paszke-Lowitzsch, Jolanta Solarz, Krzysztof Boczkowski, Zdzisław Kuźniar, Jerzy Senator, Konrad Wosik [gościnnie] i tworzą oni zgrany zespół, któremu muzycznie towarzyszy Krzysztof Kaliski, siedzący obok pierwszego rzędu Sceny na Strychu Wrocławskiego Teatru Współczesnego.

tekst i foto z próby: Dorota Olearczyk