Wariacje na klawesynie i bombardowanie dźwiękiem

Podczas 50.  Międzynarodowego Festiwalu Wratislavia Cantans

Czarna Sala NFM z wytwornością przyjęła dźwięki klawesynu, a zachwyceni widzowie oddawali się przyjemności słuchania licznych ozdobników francuskiego instrumentalisty Pierre’a Hantaï, które wypełniły „Wariacje Goldbergowskie” Bacha niczym delikatne ornamenty na aksamitnej tkaninie.

Utworów Bacha nie mogło zabraknąć na 50. Międzynarodowym Festiwalu Wratislavia Cantans. „Wariacje Goldbergowskie” na klawesynie w Sali Czarnej NFM zaprezentował francuski klawesynista- Pierre Hantaï 17 września. Utwory grał żywiołowo i nieprzewidywalnie, zachwycał ascetyczną wirtuozerią bez gwiazdorskich popisów, wydobywał śpiewność kompozycji i ich lekkość.

Przeciwwagą do jego kameralnego występu stał się koncert sobotni, podczas którego zbombardowano melomanów „Symfonią tysiąca” Mahlera. Demoniczno- urokliwy maestro Jacek Kaspszyk zaproponował bombastyczną interpretację pierwszej części utworu, po której trudno było mi docenić czar i piękno kolejnej części.

W finale jubileuszowej Wratislavii obok Orkiestry Symfonicznej i Chóru Filharmonii Narodowej wystąpiły trzy chóry Narodowego Forum Muzyki. Po raz pierwszy w historii Wratislavii Cantans publiczność i artyści mieli do dyspozycji salę koncertową adekwatną do ogromu Mahlerowskiej VIII Symfonii. Dzieło zabrzmiało w przestrzeni, która była najlepszym prezentem dla świętującej urodziny Wratislavii Cantans. Co nie znaczy, że zabrzmiało idealnie. (Ciekawe, jak zagrałaby „Symfonii tysiąca” Mahlera Izraelska Orkiestra Symfoniczna z Tel Awiwiu pod dyrekcją Zubina Mehty?)

NFM daje melomanom, instrumentalistom i solistom nowe, nieprzeciętne możliwości, ale zarówno jedni, jak i drudzy muszą z pokorą uczyć się nowego grania, innego słuchania muzyki w tym  wyjątkowym miejscu. Wraz z powstaniem NFM otworzyła się dla Wrocławia bardzo przyjemna perspektywa rozwoju. Z utęsknieniem i nadzieją na równie silne emocje i wzruszenia  czekamy na kolejny festiwal.
tekst: Dorota Olearczyk  
foto: Julian Olearczyk