W Teatrze Muzycznym Capitol trwają ostatnie próby przed piątkową premierą kameralnego monodramu muzycznego Jana Kowalewskiego inspirowanego tekstem Richarda Gadda „Reniferek”.
Tytuł „Reniferek” może być znany szerokiej publiczności z głośnej adaptacji serialowej platformy Netflix. Warto jednak pamiętać, że ta historia najpierw powstała jako tekst sceniczny i była wykonywana przez autora na scenie na długo przed realizacją telewizyjną. To właśnie forma teatralnego monodramu stała się jej pierwotnym i najbardziej osobistym kształtem.
„Reniferek” w reżyserii Filipa Kowalczyka zapowiadany jest jako przejmujący spektakl, inspirowany prawdziwą historią młodego komika, którego niewinny gest wobec obcej kobiety uruchamia lawinę zdarzeń wymykających się spod kontroli.
Monodram ma opowiadać o relacji, która przeradza się w obsesję oraz o cienkiej granicy między potrzebą bliskości a destrukcyjnym uwikłaniem. Ma być opowieścią o stalkingu, o współodpowiedzialności, wstydzie i mechanizmach, które prowadzą do autodestrukcji.
„Reniferek” ma dotykać tematów uzależnienia, samotności, seksualności i potrzeby bycia zauważonym.
To będzie intymne wyznanie człowieka uwikłanego w relację, która odsłania jego najsłabsze punkty i zmusza do konfrontacji z samym sobą – mówi reżyser Filip Kowalczyk.
Muzykę do spektaklu komponuje Franciszek Dziubek, za scenografię odpowiadają Agata Chodyra i Marcelina Marszałek. W „Reniferku” zobaczymy Jana Kowalewskiego, znanego wrocławskiej publiczności m.in. z roli Romea w „Romeo i Julii”.
Oprac. i fot. do
Wykonawca / Organizator:
Punkt Informacji Kulturalnej





























