Dlaczego życie Szekspira cieszy się ostatnio dużą popularnością? Czy uniwersalność historii „Hamleta”, „Makbeta”, „Romea i Julii” jest dziś tak silnie odczuwana przez twórców sztuk, że nie sposób się oprzeć ich inspiracyjnej mocy? Czy to moda, czy potrzeba chwili podlewana wewnętrznym przymusem skomentowania współczesności? Niezależnie od odpowiedzi na te pytania, polecam dziś dwa źródła, w których możemy się pławić, jako odbiorcy kultury i sztuki. Pierwszy z nich to film „Hamnet”, o którym szumi w mediach z reguły bardzo pozytywnie, a drugi to biografia „Shakespeare. Stwarzanie świata”, o której dziś dwa słowa, jeszcze przedpremierowo.
„Shakespeare. Stwarzanie świata” Stephena Greenblatta to propozycja wydawnicza od oficyny Znak. Jej autor z białych plam w biografii największego dramaturga w historii buduje ciekawy portret niezwykłego człowieka.
Reformacja i kontrreformacja, publiczne egzekucje i wiejskie jarmarki, dwór elżbietański i londyńskie teatry, Stratford i Londyn – każdy wydobyty z przeszłości detal staje się materiałem do opowieści o człowieku, który zmienił cały świat w scenę.
Gruby tom nie jest poręczny do noszenia, ale zasługuje na kilka chwil skupienia w zaciszu domowym. Mnie nie porwał na strzępy z powodu gęstej narracji, małej czcionki i niedyspozycji chwili, (dlatego mogę jeszcze pisać kilka słów, porwana musiałabym się dłużej sklejać), ale we fragmentach był bardzo interesujący. Warto sprawdzić to osobiście, bo opinie o książce „Shakespeare. Stwarzanie świata” Stephena Greenblatta są z reguły bardzo pochlebne. Czytamy na przykład, że to literackie śledztwo najwyższej próby, że to lektura dla twórców i zwykłych czytelników, dla badaczy, studentów i filologów.
Stephen Greenblatt, finalista Nagrody Pulitzera i jeden z najwybitniejszych współczesnych krytyków i teoretyków literatury, stawia także pytania. Jak młody człowiek – z prowincjonalnego Stratfordu, bez studiów i wpływowych patronów – zawładnął zbiorową wyobraźnią i dokonał najważniejszego stworzenia świata w historii literatury? Skąd Shakespeare czerpał wiedzę o człowieku, dzięki której nadał głos pragnieniom i lękom całej epoki? Czy jego relacja z hrabią Southampton wykraczała poza ramy zwykłej przyjaźni? Dlaczego w jego komediach triumfują kochankowie, a na małżeństwa często pada cień zdrady i tragedii?
Autor prowadzi literackie śledztwo. Dzieli się wiedzą nie tylko o biografii Szekspira, ale także o epoce elżbietańskiej. Zastanawia się, jak romanse, religijne prześladowania i osobiste tragedie przenikały do takich dramatów jak „Hamlet”, „Makbet” i „Król Lear”.
A my możemy zastanowić się czy film „Hamnet” i literatura „Shakespeare. Stwarzanie świata” rezonują ze sobą. Czy w tym przypadku korespondencja sztuk skutecznie buduje szersze pole odniesień i poszerza perspektywę obserwacji?
Oprac. i fot. do
Tekst powstał dzięki uprzejmości wydawnictwa Znak.














