Mechaniczna, ale czuła. Resetuje się, aktualizuje i przywraca do ustawień fabrycznych. Pyta, odpowiada, dostosowuje ton głosu do tonu głosu rozmówcy. Nawet jej za duże piersi można polubić. Można z nią uprawiać seks, nawet wtedy, gdy za ścianą jest żona. Można ją czesać, myć, układać na łóżku, podłodze i w wózku. Rozmawiać o sąsiadach podczas spaceru między kikutami wyciętych drzew. Czy taka miłość nas czeka? Czy alternatywa w postaci płatnej czułości i propozycja pokonania samotności z maszyną jest przyszłością ludzkości? Idźcie do Wrocławskiego Teatru Współczesnego i zobaczcie, co tam się wyrabia.
Bolesław Prus podstawił Wokulskiemu na drodze Izabelę, sterowaną przez konwenanse i próżność. Współczesnemu bohaterowi sztuki wystawionej we Wrocławskim Teatrze Współczesnym reżyserka proponuje robota sterowanego sztuczną inteligencją.
Przedstawienie „Deus sex machina”, stworzone na podstawie reportażu Ewy Stusińskiej, od 11 września grane jest na Dużej Scenie Wrocławskiego Teatru Współczesnego.
Duet reżyserski – Agnieszka Jakimiak i Mateusz Atman – stawia na głowie pigmalionowski wątek i aktualizuje najważniejsze uczucie z biblijnego „Listu do Koryntian”.
Twórczo odświeżony wątek (ale uwaga – na pewno nie odgrzewany) zyskuje nowy kontekst, nową pełnię, nowych odbiorców i niejednoznaczną etycznie przyszłość. Groteska miesza się tu z przerażeniem, niespieszny proces refleksyjnej psychoterapii z rytmem powtarzalnych ruchów wymaganych do osiągnięcia fizycznego spełnienia.
Sztukę podzielono na dwie części.
Pierwsza z nich jest połączeniem kameralnego dramatu psychologicznego z historią miłosną. Krzysztof – wiejski uzdrowiciel – i Agata – sekslalka w różowym, miękkim pokoiku – obdarowują się tym, co mają i czego im brakuje. Widzowie wprowadzani są w niespieszne tempo akcji i kontemplacyjny rytm. Powoli wkręcamy się w tryby ćwiczeń z uważności.
Po przerwie na scenie pojawia się siedem aktorek WTW w towarzystwie Emmy – lateksowej lalki obdarzonej sztuczną inteligencją. Ta część – zbliżona do performansu i eseju wizualnego – wypełniona jest znakomitymi, wyrazistymi akcentami choreograficznymi i muzycznymi.
Warto zobaczyć to, co dzieje się na scenie i za sceną, w misternie dopełniających się planach, w figuratywnych wizualizacjach, antycznych odniesieniach i plastikowych ekwiwalentach, w dialogu między postaciami, w ruchach lalek i fantastycznym aktorstwie zespołu Wrocławskiego Teatru Współczesnego. Nawet jeśli przekracza to granice naszego postrzegania i pojmowania wirtualnej rzeczywistości – a może zwłaszcza wtedy, gdy je przekracza.
oprac. do
fot. mat. org. /Filip Wierzbicki/
„Deus sex machina”
Realizatorzy:
– Agnieszka Jakimiak, Mateusz Atman (adaptacja, reżyseria)
– Mateusz Atman (scenografia)
– Agnieszka Jakimiak (światło)
– Teoniki Rożynek (muzyka)
– Nina Sakowska (kostiumy)
– An Szopa (choreografia)
– Aleksandra Ołdak (video)
– Dominika Probachta (asystentka reżyserki i reżysera)
– Justyna Bartman-Jaskuła (inspicjentka)
– Jan Sławkowski (realizacja światła)
– Marika Kiełbiowska (realizacja dźwięku)
– Agnieszka Piesiewicz (realizacja video)
Obsada:
Anna Błaut, Zina Kerste, Anna Kulińska-Kieca, Emilia Łuczak, Ewa Niemotko, Dominika Probachta, Magdalena Taranta, Tomasz Taranta, Lina Wosik












