„Matei Brunul” w Lalkach | spektakl dla dorosłych pamięci Wiesława Hejny
Pamiętacie w WTL „Śmiesznego staruszka” w reżyserii Wiesława Hejny, przedstawienie z 2001 roku, potem wznawiane w Lalkach kilkakrotnie? Oglądałam je z zapartym tchem wielokrotnie w różnym czasie. To z 2008r. było dla mnie zjawiskowym spotkaniem z magią teatru. Na kameralnej scenie wielka drewniana lalka tytułowego bohatera animowana była przez kilku aktorów równocześnie. W rękach lalkarzy ożywały ręce, nogi, korpus i głowa starca wygłaszającego mowę obrończą przed milczącym sądem. Spektakl w reżyserii Wiesława Hejny okazał się jednym z najsłynniejszych w Polsce spektakli lalkowych dla dorosłych. Dzisiaj, po premierze „Matei Brunu” w reżyserii Jerzego Bielunasa, można odnotować, że tradycja teatru zbudowanego w tamtej minimalistycznej, symbolicznej formie i lalkarskiej konwencji została wskrzeszona.
Oczywiście, trzeba dodać, że spektakl premierowy w WTL „Matei Brunul” poświęcony jest pamięci zmarłego przed rokiem profesora Wiesława Hejny – wieloletniego dyrektora Wrocławskiego Teatru Lalek, twórcy słynnej Małej Sceny dla Dorosłych, reżysera przełomowych przedstawień polskiego teatru lalek, w tym tzw. „tryptyku władzy” – trzech przedstawień Wrocławskiego Teatru Lalek, zrealizowanych na podstawie: „Procesu” Franza Kafki (1985), „Gyubala Wahazara” Witkacego (1987) oraz „Fausta” Johanna Wolfganga Goethego (1989). Wszystkie trzy spektakle podejmowały temat wpływu władzy na jednostkę.
„Matei Brunul” w Lalkach | ciemny, ale nie czarny
Najnowsza premiera Wrocławskiego Teatru Lalek przygotowana w koprodukcji z Instytutem im. Jerzego Grotowskiego jest sceniczną adaptacją powieści rumuńskiego pisarza Luciana Dana Teodorovici „Matei Brunul” (2011 r.).
Zarówno akcja powieści jak i spektaklu rozgrywa się w Rumunii w czasach reżimu stalinowskiego. Tytułowy bohater – rumuński marionetkarz włoskiego pochodzenia – zostaje niesłusznie oskarżony i trafia do stalinowskiego obozu pracy. Więziony w nieludzkich warunkach, poddawany torturom, traci pamięć. Po wyjściu na wolność, wciąż cierpiąc na amnezję, Brunul zaczyna pracować w Państwowym Teatrze Lalek. Świadkiem jego rozpaczy i samotności, słuchaczem i powiernikiem staje się marionetka o imieniu Bazylek – jak czytamy z zapowiedzi.
Jerzy Bielunas – reżyser „Matei Brunul” podkreślał, że nie dodał żadnego słowa do tekstu autora powieści, musiał jednak zastosować poważne skróty, z kilkuset stron zostało kilkanaście. Co nie umniejsza wartości artystycznej spektaklu. Dzięki znakomitym kreacjom aktorskim, w szczególności Krzysztofa Grębskiego, spektakl jest klarowny, czytelny i przede wszystkim mistrzowsko podszyty najwyższej jakości groteską.
Muzyka tworzona na żywo przez Sambora Dudzińskiego i scenografia Mirosława Chudego sprzyja historii, buduje jej głębię i plastykę. Druty kolczaste, drewniane przesuwane drzwi, lalki i ich cienie, stół … to skromna, a zarazem wystarczająco pełna przestrzeń akcji rozgrywającej się w półmroku przecinanym silnymi światłami reflektorów.
To spektakl ciemny, ale nie ponury. Twórcy i realizatorzy, jakby mimochodem, opowiadają o tym, że przed zniewoleniem jest możliwa ucieczka np. w piękno, w sztukę. Może być ona zatraceniem albo wolnością, może być jedynie ersatzem, ale jest możliwa. Namiastka to zawsze jakaś minimalistyczna forma nadziei.
Twórcy stawiają znaki zapytania, nie pokazują postaci jednoznacznie złych, bo tacy nie istnieją- mówią zgodnie, na spotkaniu po premierze spektaklu, reżyser i pisarz.
„Matei Brunul” we WTL to spektakl odwołujący się do tradycji lalkowej czasów Wiesława Hejny, adresowany do widzów w przedziale wiekowym 16+. Nie można o nim zapomnieć, grzęźnie w ciele jak drut kolczasty w nodze uciekiniera.
Oprac. do
fot. Tobiasz Papuczys
MATEI BRUNUL (16+)
Premiera 8.11.2025 | 19:00
Producent: Instytut im. Jerzego Grotowskiego
Partner: Wrocławski Teatr Lalek
adaptacja powieści: Jerzy Bielunas
reżyseria: Jerzy Bielunas, Aneta Głuch-Klucznik
scenografia: Mirosław Chudy
kostiumy: Elżbieta Terlikowska-Misiak, Monika Luścińska
marionetka: Maciej Luściński
muzyka: Sambor Dudziński
reżyseria światła: Alicja Pietrucka
produkcja: Wiktoria Palczewska
obsada: Sambor Dudziński (gościnnie), Aneta Głuch-Klucznik,Krzysztof Grębski, Sławomir Przepiórka, Piotr Starczak, Tomasz Szczygielski (gościnnie), Marek Tatko












