29. Festiwal Muzyki Kameralnej „Wieczory w Arsenale”, odbywający się w plenerze na dziedzińcu wrocławskiego Arsenału, to wydarzenie z tradycjami i wiernym gronem melomanów. Wielu z nich nie wyobraża sobie czerwca i lipca bez choćby jednego późnego popołudnia spędzonego pod gołym niebem, z przelatującymi ptakami nad głową i kwitnącą lipą, wokół której uwijają się pszczoły. Choć nie jest to festiwal botaniczny, natura stanowi tu najpiękniejszą z możliwych opraw dla muzyki.
Tegoroczne „Wieczory w Arsenale”, odbywają się w ekstremalnie wysokich temperaturach. Mogłoby się wydawać, że przy 35 stopniach Celsjusza artyści i słuchacze nie będą skorzy do spotkań z muzyką. To błędne przekonanie.
Instrumentaliści, wokaliści i znakomici artyści zaproszeni na 29. edycję wydarzenia z klasą i dużym dystansem do siebie znoszą ekstremalny upał, żartobliwie komentując swoje zmagania z pogodą. Podczas znakomitego koncertu upamiętniającego 95. rocznicę urodzin Krzysztofa Komedy ze sceny padła propozycja, by zamiast krótkiej przerwy regeneracyjnej spróbować po prostu szybciej się wachlować.
Żart ten rzuciła czarująca i znakomicie śpiewająca Agnieszka Wilczyńska, która tego wieczoru wystąpiła w czerwonej sukni wraz z triem Andrzeja Jagodzińskiego. Jak przyznała, miała pokusę, by zrezygnować z makijażu, bo w takim upale szybko by spłynął. Delikatne podkreślenie urody doskonale współgrało jednak z tym, co publiczność mogła usłyszeć – znakomitymi jazzowymi interpretacjami utworów Komedy. Popisy solowe wybitnych instrumentalistów sprawiły, że publiczność rytmicznie potupywała i delikatnie kołysała się w fotelach.
Podczas niedzielnego koncertu zatytułowanego „Tribute to Komeda”, w wykonaniu Andrzej Jagodziński Trio w składzie: Andrzej Jagodziński (fortepian), Agnieszka Wilczyńska (wokal), Henryk Miśkiewicz (saksofon), Adam Cegielski (kontrabas), Czesław „Mały” Bartkowski (perkusja) oraz Robert Majewski (trąbka, flugelhorn), znakomicie zabrzmiały między innymi: „Nim wstanie dzień”, „Każdy szafę ma”, „Rosemary’s Baby” i „W teatrzyku twej młodości”.
Kompozycje Krzysztofa Komedy z tekstami Wojciecha Młynarskiego, wykonywane na dziedzińcu Arsenału podczas festiwalu muzyki kameralnej, okazały się prawdziwą muzyczną i literacką ucztą. Niektóre z nich pozostaną z publicznością na długo po zakończeniu koncertu. Tak było choćby z fragmentem utworu powstałego na bazie muzyki z filmu Romana Polańskiego „Dwaj ludzie z szafą”.
Każdy szafę ma, a w niej zmartwień stos
Krzywią się z jej dna swetry utkane z trosk
Na wieszakach zaś w krąg len, marzeń len
Len koszul blue, prześlicznych jak sen
Każdy szafę ma i wśród lat i zim
W życie szafa ta idzie razem z nim
(fragment tekstu Wojciecha Młynarskiego)
Przed nami jeszcze kilka koncertów w ramach „Wieczorów w Arsenale”, dlatego szkoda czasu na długie opisy i czytanie o tym, czego można osobiście posłuchać i doświadczyć. Lepiej po prostu wybrać się na dziedziniec Arsenału i dać się porwać muzyce.
Szczegóły programowe dostępne są na stronie organizatora i w naszym kalendarzu.
Oprac. i fot. do
Wykonawca / Organizator:
Punkt Informacji Kulturalnej























