Coś o tęsknocie za ciszą i za brakiem pośpiechu, o wolności ukrytej w braku pośpiechu…
Dziś będzie krótko w zgodzie z intencją spektaklu. Lepiej idźcie do lasu albo przynajmniej do parku, żeby tylko nie przeciążać oczu i myśli, żeby wystarczyło czasu na uważność w plenerze, na powolny spacer, na spotkanie z drugim człowiekiem, a nie z ludzikiem Facebooczkiem, który dziecięcym głosikiem powtarza „lubię cię”, „lubię cię”, „lubię cię”… do czasu, aż zareagujemy na jego zaczepki.
Spektakl Agaty Kucińskiej pt.: „Hałas” powstał na motywach książki Małgorzaty Halber pod tym samym tytułem. (O książce pisaliśmy tutaj: https://pik.wroclaw.pl/halas-malgorzaty-halber-ksiazka-od-cyranki/). To, co stworzyła aktorka, reżyserka, wrocławianka, której karierę śledziliśmy od czasu występów u Maćka Masztalskiego w Ad Spectatores bije o pomstę do nieba (więcej o Agacie Kucińskiej tutaj: https://pik.wroclaw.pl/?s=Agata+Kuci%C5%84ska).
Agata Kucińska może być pozwana przez koncerny internetowe o artystyczne nawoływanie do zaniechania z ich korzystania. Zanim jednak usiądzie na ławie oskarżonych koniecznie idźcie na jej „Hałas”, jak tylko znajdziecie go w repertuarze teatralnym. Mnie się udało zobaczyć premierę we Wrocławskim Teatrze Lalek, a Scenie na Piętrze, co uważam, za duże szczęście i składam niniejszym serdeczne podziękowanie organizatorom i twórcom za umożliwienie mi kojącego przeżycia.
„Hałas” to minimalistyczny spektakl, zwarty w niecałą godzinę, monodram z muzyką na żywo. Na scenie – Sambor Dudziński i Agata Kucińska, poza tym – światło (Alicja Pietrucka w cieniu za stołem realizatorskim), dźwięki, lalki, makiety, ale tylko tyle, żeby nie przeciążać układu nerwowego. Efekt -cudowna harmonia teatralnej głębi z zabawną formą, inscenizacyjnym pomysłem i dystansem do zawodu aktora. Mamy tutaj m.in. zjawiskowe ożywianie: lalki, scenografii, makiet, refleksyjno- żartobliwy monolog, wspólne oddychanie prowadzące do zbudowania relacji pomiędzy widzem i aktorem. I całą masę pytań o to, czym jest spokój, czy można go osiągnąć, co to jest uważność, czym jest wolność, czy można przegonić gonitwę myśli? Czy może pójść na studia i zdobyć tytuł magistra ciszy lub osiągnąć wolność w braku pośpiechu? Dlaczego nie możemy zamknąć uszu tak, jak zamykamy oczy czy usta? Chociaż tutaj zamknięcie uszu byłoby ze znaczną szkodą dla spektaklu, bo Sambor Dudziński snuje i ożywczo rytmizuje muzyczną opowieść na żywo kunsztem swojej kompozytorskiej improwizacji. (Niegdysiejsze „Żywoty świętych osiedlowych” duetu Kucińska i Dudziński postawiły poprzeczkę artystycznej współpracy wysoko – „Hałas” zawiesił ją jeszcze wyżej. (na ten temat więcej tutaj: https://pik.wroclaw.pl/?s=%C5%BCywoty+%C5%9Bwi%C4%99tych+osiedlowych
https://pik.wroclaw.pl/dmuchajmy-balony-czyli-zywoty-swietych-osiedlowych-wrocily-na-scene/
https://pik.wroclaw.pl/?s=sambor+dudzi%C5%84ski
Spektakl jest jednosobową opowieścią o próbie radzenia sobie z przebodźcowaniem i walce o osobisty spokój. Wykorzystuje do tego celu plastykę, animację lalek, słowo i muzykę graną na żywo – jak czytamy w programie. Ale nie dajecie się zwieść lakoniczności tej informacji. „Hałas” Agaty Kucińskiej to coś, co powoli – na oczach widzów – wykluwa się – ze zdrowego dla przeciążonej głowy minimalizmu i wyrasta do uniwersalnej, współczesnej opowieści o problemach życia codziennego.
Partnerami realizacji „Hałasu” są: Wrocławski Teatr Lalek i Fundacja Lale.Teatr. Spektakl rekomendowany jest dla osób 16 +.
Koniec, kropka, idźcie do lasu, a przy okazji wpadnijcie do teatru, tam czasem też pięknie rosną drzewa.
Oprac. do
Fot. organizatorów/ zdjęcie z próby autorstwa Rafała Wortolca
Publicystyka:
Dmuchajmy balony, czyli „Żywoty świętych osiedlowych” wróciły na scenę











