26 marca, nakładem wydawnictwa Znak Literanova, ukaże się pierwsze kompletne wydanie „Listów do Mileny” Franza Kafki w tłumaczeniu Feliksa Konopki i Elżbiety Ptaszyńskiej-Sadowskiej. Przedmowę do książki napisał Ryszard Koziołek, a posłowie Grzegorz Jankowicz. Zerkam na nie przedpremierowo i odnajduję romans epistolarny, lirykę miłosną prozą, studium miłości niemożliwej do urzeczywistnienia. Zaglądam do nich z dziwnym poczuciem niestosowności penetrowania uczucia i intymności autora „Procesu” i „Przemiany”.

„Listy do Mileny” Franza Kafki, Wydawnictwo Znak
To epistolografia bez odpowiedzi. Listy Mileny do Franza nie zachowały się, zatem autorzy premierowego wydania książki umieścili w niej listy Mileny do Maxa Broda i jej felietony oraz nekrolog Kafki, który napisała. Wszystko to miało przybliżyć nieco wizerunek adresatki listów.
„Listy do Mileny” nie wciągnęły mnie tak silnie jak sytuacje kafkowskie, w które autor wikłał swoich powieściowych bohaterów. Epistolografia Kafki przekierowała moją uwagę do teatralnych wspomnień ze spektakli we Wrocławskim Teatrze Lalek i we Wrocławskim Teatrze Współczesnym. „Lalka Kafki” i „Przemiana” doskonale wpisały się w prezentację twórczości pisarza.

„Listy do Mileny” Franza Kafki, Wydawnictwo Znak
„Listy do Mileny” wydane przez oficynę Znak mogą okazać się dobrą okazją do czytelniczej podróży po rozległej panoramie literackiej i osobistej niemieckojęzycznego pisarza pochodzenia żydowskiego, przez całe życie związanego z Pragą. Trzeba tylko znaleźć odpowiedni moment na tego typu lekturę, żeby w pełni docenić jej walory.
Oprac. Do
Test powstał dzięki uprzejmości Wydawnictwa Znak.