Anne Rabe, urodzona w 1986 roku, jest wielokrotnie nagradzaną dramatopisarką, scenarzystką i eseistką. Od kilku lat aktywnie uczestniczy w publicznej debacie dotyczącej rozliczenia z przeszłością NRD, między innymi poprzez eseje i działalność publicystyczną. Mieszka w Berlinie. „Anatomia szczęścia” to jej debiut prozatorski. Czy warto poświęcić mu czas i uwagę?
Internetowe i eksperckie opinie na temat „Anatomii szczęścia” są niemal jednomyślne. Trudno znaleźć wśród nich negatywne komentarze, zjadliwe sądy czy ironiczne uwagi.
W polskim przekładzie Mirosławy Zielińskiej powieść Anne Rabe zachwyca precyzją i literacką dyscypliną. Autorka umiejętnie łączy elementy powieści, dziennika i eseju. Narrację prowadzi oszczędnie, ale z dużą precyzją. Rekonstruuje historię i obnaża jej długofalowe konsekwencje. Pisze o traumie, która nie kończy się wraz z upadkiem muru berlińskiego, lecz przenika do kolejnych pokoleń.
Anne Rabe prowadzi czytelnika przez doświadczenia młodego pokolenia wychowanego w cieniu NRD, pokazując, jak systemowa przemoc, milczenie i wyparcie przenikają do codziennych relacji rodzinnych.
Stine dorasta w świecie, w którym emocje są tłumione, a pytania o przeszłość – zbyt bolesną, by ją nazwać – pozostają bez odpowiedzi.
Czy szczęście jest osiągalne? A może osiągalne jest jedynie nieustanne dążenie do niego?
Przeczytajcie tę książkę, choć z pewnością nie jest to propozycja dla osób szukających lekkiej, wakacyjnej lektury na plażę.
oprac. i fot. do
Tekst powstał dzięki uprzejmości Wydawnictwa Znak.
Wykonawca / Organizator:
Punkt Informacji Kulturalnej















