Jesteśmy po premierze „Kościuszki” w Teatrze Muzycznym Capitol. Trochę zmęczeni, trochę zauroczeni, trochę przejedzeni.
Zmęczeni infantylizmem sloganów. Zauroczeni niektórymi malarskimi scenami i kilkoma świetnymi wykonaniami. Przejedzeni powtarzanymi do znudzenia hasłami: wolność, równość, niepodległość, miłość ponad wszystkie stany i przysłówkiem „razem”.
I chyba właśnie w tym napięciu między zachwytem a irytacją najlepiej mieści się ten musical.
To nie jest zła inscenizacja. Wręcz przeciwnie – to dobre, sprawnie zrobione przedstawienie. Naszpikowane postaciami i wydarzeniami z historii Polski, prowadzone przez konkretne miejsca i daty: Polska 1784, Warszawa 1791, Maciejowice, Dubienka, Stany Zjednoczone, Rosja… Jesteśmy w komnatach i na polach bitew. Spotykamy Czartoryską, Sosnowską, Poniatowskiego, Franklina, Jeffersona, Hamiltona, Niemcewicza, Kołłątaja. Musicalowi gazeciarze sprawnie popychają akcję do przodu. Historia jest tu jednak nie tylko opowiadana. Jest komentowana, przerysowywana, czasem wręcz wywracana na drugą stronę.
I wtedy robi się groteskowo.
Grille z godłem. Fragmenty hymnu grane na dziecięcych cymbałkach. Polonezowy krok. Rejtanowski gest niemożliwy do wykonania. Do tego potoczne, współczesne teksty: „Nie wygrasz z nami, choćbyś się zesrał”. To momenty, w których patos historii zostaje świadomie rozbrojony. Pomagają w tym dwie postacie: Polska Lewica (Magdalena Szczerbowska) i Polska Prawica (Elżbieta Kłosińska). Krążą po scenie we frakach, komentują wydarzenia, ironizują. Czasem wystarczy tęczowy kolor fraka, żeby dopowiedzieć więcej niż cały dialog.
A potem przychodzi druga część i patos bierze górę.
Jest głośno. Dynamicznie. Chór, zbiorowa choreografia, rytm i krzyk wciągają widownię w bitewny zgiełk. Podczas bitwy Jan i Wojciech zabawnie malują „Panoramę Racławicką”. A kiedy robi się już zbyt podniośle, twórcy znów puszczają oko. Z Paryża przychodzi nowy wynalazek – gilotyna. Podobno lepsza od szubienicy. I tak ten musical nieustannie balansuje między historią, kiczem, groteską, patosem i współczesnością.
Są tu sceny naprawdę piękne.
Poniatowski w biało-czerwonym płaszczu. Jego przyznanie się do słabości wobec carycy Katarzyny. Chór wyświetlany w tle sceny jak współczesna panorama wzywająca do walki. Podpis Kościuszki wpleciony w projekcje wideo, udostępniony przez Zakład Narodowy im. Ossolińskich.
Jest też świetna przestrzeń dźwiękowa. Szmery, deszcz, odgłosy dobiegające z różnych stron widowni dają momentami niemal kinowe doświadczenie.
Dobrze brzmi song Kołłątaja o zjednoczeniu Polaków. Mocnym momentem jest powołanie Republiki Polskiej przez Kościuszkę. A finał? Zaskakująco współczesny. Iga Świątek, olimpijskie koła, historia przeniesiona w teraźniejszość.
Tylko że im dłużej oglądamy „Kościuszkę”, tym mocniej zaczyna uwierać jego jednoznaczność.
Wolność. Równość. Razem. Miłość ponad wszystkie stany.
Jeszcze raz.
I jeszcze.
I jeszcze.
Rozumiem zamysł. Twórcy chcieli zbudować pozytywny mit. Chcieli opowiedzieć historię Kościuszki tak, żeby wybrzmiała jako opowieść o wolności, równości i wspólnocie. Żeby publiczność wyszła z teatru z poczuciem, że razem można więcej. Do tego potrzebne są proste komunikaty. Potrzebny jest rytm. Potrzebny jest tłum. Potrzebne jest wspólne wykrzykiwanie. Tylko że po pewnym czasie zamiast siły pojawia się zmęczenie. I właśnie dlatego mam z tym musicalem pewien problem. Jest dobry, efektowny, dynamiczny, momentami naprawdę piękny. Ale jest też naiwny. Zbyt łatwo odpowiada na pytania, które historia zwykle komplikuje.
„Kościuszko” nie chce jednak komplikować. Chce zagrzewać.
I chyba to jest jego najważniejsza cecha. To musical dla współczesnego widza, który szuka jednoznacznej odpowiedzi, energii i poczucia wspólnoty. Historia Kościuszki staje się pretekstem do opowiedzenia współczesnej historii o byciu razem.
Pod szyldem: „Razem”.
Czy ten mit się przyjmie? Myślę, że ma szansę. Zwłaszcza wśród młodych.
Młodzież i szkoły powinny walić na ten spektakl drzwiami i oknami. Rap, dynamika, choreografia, głośność, szczególnie w drugiej części – to wszystko może przebudzić niejednego nastolatka, który na słowa „historia Polski” reaguje alergicznie. Bo „Kościuszko” nie próbuje przekonać widza, że historia jest ważna. On chce, żeby historię poczuć. I pod tym względem działa.
Kościuszko – bohater i mit
Musical Konrada Imieli to brawurowa opowieść o bohaterze swoich czasów, uwikłanym w wielką historię i wpływającym na pokoleniowe zmiany. To także opowieść o człowieku nieszczęśliwie zakochanym, który staje w obronie wolności i równości. W rolę Tadeusza Kościuszki wciela się Rafał Kozok, a Ludwiki Sosnowskiej – Ewa Szlempo-Kruszyńska. Za reżyserię, scenariusz i teksty piosenek odpowiada Konrad Imiela, za muzykę i kierownictwo muzyczne – Grzegorz Rdzak. Choreografię stworzył Jacek Gębura, scenografię zaprojektowała Justyna Elminowska, a kostiumy – Anna Chadaj. Wizualizacje przygotowali Agata Bartos i Piotr Bartos, za reżyserię świateł odpowiada Damian Pawella.
Po premierze zostaje więc z nami nie tyle Kościuszko, ile pytanie, czego dzisiaj potrzebujemy od historii.
Czy prawdy, ze wszystkimi jej sprzecznościami?
Czy mitu, który pozwoli nam poczuć, że jeszcze możemy być razem?
„Kościuszko” zdecydowanie wybiera to drugie.
Realizatorzy
scenariusz, teksty piosenek, reżyseria: Konrad Imiela
muzyka, kierownictwo muzyczne: Grzegorz Rdzak
choreografia: Jacek Gębura
asystent choreografa: Mateusz Brenner
scenografia: Justyna Elminowska
kostiumy: Anna Chadaj
asystent kostiumografki: Artur Mazur
wizualizacje: Piotr Bartos, Agata Bartos
reżyseria świateł: Damian Pawella
reżyseria dźwięku: Jakub Krzysiek
przygotowanie wokalne: Marta Budzyńska-Solarska, Marzena Matyla
asystentka reżysera: Agata Jaszke
inspicjenci i suflerzy: Agata Jaszke, Hubert Michalak, Wojciech Kupczyński, Małgorzata Szeptycka
choreografia walk: Tomasz Maziarz
tłumaczenie na język angielski (wyświetlane napisy) : Joanna Kiszkis
Obsada
Tadeusz Kościuszko: Rafał Kozok
Ludwika Sosnowska: Ewa Szlempo-Kruszyńska
Grippy/Czarnoskóra wokalistka: Emose Uhunmwangho
Julian Ursyn Niemcewicz/Parobek: Dominik Ochociński (gościnnie)
Hugo Kołłątaj/Wojewódzki: Marek Nędza (gościnnie)
Stanisław August Poniatowski/Józef Sosnowski: Albert Pyśk
Wojtek Bartos/Stanisław Lubomirski: Bartosz Picher
Tekla Żurowska/Dama dworu/Polly/Intrygantka/Dziewucha: Klaudia Waszak
Aniela/Dama dworu: Wiktoria Glińska (gościnnie)
Pierre du Château/Józef Lubomirski/Oficer Sno/Jan Styka: Mateusz Tomaszewski (gościnnie)
Car Paweł I/Thomas Jefferson/Gończy/szlachcic/Wojciech Kossak/Powstaniec: Dawid Suliba
Izabela Czartoryska/Matka Ludwiki: Justyna Woźniak
George Washington/Suchorzewski/Rzeźnik/Gończy/Horatio Gates: Adam Hadi (gościnnie)
Benjamin Franklin/Czartoryski/Gończy/Gazeciarz/Trembicki: Tomasz Leszczyński
Betsy Schuyler/Dama dworu/Księżna/Dziewucha: Katarzyna Granecka
Alexander Hamilton/Generał Zajączek/Gończy/Hrabia/Adiutant/żołnierz rosyjski: Bartosz Horbowski (gościnnie)
Emilia Zeltner/Dziewucha/Doris/Dziewczyna/Gazeciara: Karolina Klich (gościnnie)/Zofia Banasik (gościnnie)
Polska lewica: Magdalena Szczerbowska
Polska prawica: Elżbieta Kłosińska
Oficer Dre/Berek/Parobek/Prowadzący aukcję/Szambelan/Powstaniec/żołnierz rosyjski: Igor Jatel (Studium Musicalowe Capitol)
Oficer Emi/Jan Kiliński/Parobek/Pan z Ameryki/Ksiądz/Gazeciarz: Bartosz Kwiatkowski (Studium Musicalowe Capitol)
Postać polska/Postać amerykańska/Uczestniczka powstania: Bożena Bukowska, Zofia Zełep-Krasowska (gościnnie), Kamila Wiklińska (gościnnie), Angelika Bosacka (gościnnie)
Postać polska/postać amerykańska/Uczestnik powstania: Mateusz Brenner, Jacek Skoczeń, Hubert Kowalczyk (gościnnie), Oskar Kusiołek (gościnnie)
Orkiestra
Dyrygent, band leader, instrumenty klawiszowe: Grzegorz Rdzak/Adam Skrzypek
I skrzypce, koncertmistrz: Beata Wołczyk
Perkusja: Dariusz Kaliszuk/Sebastian Skrzypek
Instrumenty perkusyjne: Marcin Urszulak
Gitara basowa: Grzegorz Piasecki/Piotr Mazurek
Gitara elektryczna, gitara akustyczna: Bogdan Skiedrzyński/Maciej Mazurek
Saksofony: Robert Kamalski
Puzon: Marcin Wołowiec/Szymon Rybitw
W nagraniach materiałów audio-wideo użytych w spektaklu wziął udział chór mieszany pod kierownictwem Izabeli Polakowskiej-Rybskiej, złożony między innymi z chórzystów Męskiego Zespołu Wokalnego I Signori, absolwentów, studentek i studentów Studium Musicalowego Capitol oraz osób z obsady spektaklu, w składzie:
Szymon Aleksandrowicz, Aida August, Aleksandra Barańska, Pola Berg, Michał Biegoń, Marcin Binkiewicz, Karolina Bronkowska, Alicja Budzyń, Wiktoria Buzarewicz, Lena Byndas, Zuzanna Cekiera, Julia Comska, Jacek Dobecki, Mikołaj Drewlo, Wojciech Dudzik, Kamil Dyba, Magdalena Filipek, Adam Filipowicz, Anna Fortuna, Jakub Gadomski, Tymoteusz Gaura, Krystian Gontarz, Maciej Górski, Sylwia Gramatyka, Bartosz Horbowski, Krzysztof Jakubowski, Oliwia Janik, Miłosz Jaskórzyński, Igor Jatel, Maja Kaczmarek, Natalia Kalecka, Patrycja Kaliciak, Maja Karlińska, Olivia Karlińska, Karolina Kawalec, Aleksander Kida, Elżbieta Kłosińska, Michał Kłysz, Damian Koman, Milena Konieczna, Kuba Kopyto, Michał Kowaliszyn, Kinga Kraus, Julia Krauze, Natalia Krauze, Timur Kuliev, Michał Kusowski, Bartosz Kwiatkowski, Michał Leja, Paweł Leja, Tomasz Leszczyński, Martyna Liczberska, Karolina Mazurek, Julia Michalska, Tomasz Miziołek, Zuzanna Nepelska, Natalia Nowak, Tomasz Nowakowski, Michał Ołpiński, Agnieszka Oryńska, Adam Pacyno, Katarzyna Paterek, Wiktor Patyk, Karolina Peciak, Patryk Pezda, Bartosz Picher, Tadeusz Pleśniak, Hanna Polańska, Jacek Posielężny, Albert Pyśk, Zuzanna Pytlowska, Michał Rybski, Viktor Shmorhun, Adam Starck, Katarzyna Lewicka Stasiuk, Maksymilian Stryjski, Dawid Suliba, Pola Sumińska, Małgorzata Szandrach, Maciej Szczepanik, Magdalena Szczerbowska, Karol Szczudło, Michał Szczurek, Ewa Szlempo-Kruszyńska, Emilia Szymańska, Marcin Szymański, Julia Taraziewicz, Zuzanna Tomczyk, Paulina Trybinkowska, Natan Walcza, Klaudia Waszak, Nikodem Wyspiański, Sofiia Zhyrolup, Michał Żelazny, Marek Żelazny, Mikołaj Żukowski
Nagrania partii instrumentów etnicznych, programowanie materiału muzycznego: Kacper Mikołajuk
Oprac. do
fot. Łukasz Giza (mat. teatru)












