Opera Wrocławska zamknęła tegoroczny sezon premier przedstawieniem baletowym, które porwało publiczność do żywiołowych oklasków wraz z ostatnim taktem muzycznym. Baletowy popis muzycznej i choreograficznej wirtuozerii przyprawiony szczyptą humoru podobał się nie tylko wiernym melomanom widowisk operowych, ale także okazjonalnym poszukiwaczom przeżyć kulturalnych.
„Sen nocy letniej” z choreografią Anny Hop to żywiołowy, dynamiczny i żartobliwy spektakl. Choreograficznie i muzycznie wymagający od artystów nieprzeciętnych umiejętności, wybitnych zdolności, siły i precyzji. To balet, który utkano z drobnych kroczków, zabawnych scen, precyzji scen zbiorowych i misternych popisów solowych. Podczas dwóch godzin (poza krótkim 15-minutowym antraktem) trudno oderwać wzrok od tancerek i tancerzy, których ruchy na scenie zdają się przeczyć możliwościom anatomicznym ludzkiego ciała. Drobni i wysocy, młodzi i dojrzali, zwinni i dostojni… budują na scenie całe spektrum emocji godnych szekspirowskiej dramaturgii. „Sen nocy letniej” w choreografii Anny Hop mieni się kolorowymi pomysłami wspartymi scenografią, reżyserią świateł i projekcjami multimedialnymi Małgorzaty Szabłowskiej, która współtworzy świat zawieszony między realnością a baśniowością. Kostiumy, zaprojektowane przez Katarzynę Rott, tak różne w obu częściach, podkreślają bieg wydarzeń i ujawniają siłę udanego przeobrażenia artystów z realistycznych postaci ubranych w sukienki i marynarki w baśniowe, obleczone w obcisłe, cieniowane trykoty- elfy.
Muzyczną podstawą spektaklu jest twórczość Feliksa Mendelssohna — kompozytora, którego muzyka od XIX wieku pozostaje nierozerwalnie związana ze „Snem nocy letniej”. Wrocławska realizacja nie ogranicza się jednak wyłącznie do najbardziej rozpoznawalnych fragmentów partytury, w tym słynnego marsza weselnego. Spektakl buduje szeroki muzyczny pejzaż, czerpiąc z różnych kompozycji Mendelssohna i tworzy z nich nową dramaturgiczną, spójną całość. Rafał Karczmarczyk, odpowiadający za kierownictwo muzyczne spektaklu, wznosi całość na wyżyny maestrii wykonawczej.
„Sen nocy letniej” będzie można zobaczyć i usłyszeć w przyszłym sezonie artystycznym. Warto już dziś o tym pamiętać, bo wrzesień może przynieść wiele ciekawych premier teatralnych i muzycznych, a szkoda byłoby, żeby czerwcowy balet utonął w ich wielości.
Oprac. i fot. z próby: do
„Sen nocy letniej” | przed premierą baletową w Operze Wrocławskiej
Wykonawca / Organizator:
Punkt Informacji Kulturalnej






























