Wyobraź sobie, szanowny odbiorco kultury, że we Wrocławskim Teatrze Lalek można usłyszeć i zobaczyć – oczyma wyobraźni – śmierć motyla, chłopca, który wypadł z okna, odpadający nos z wysypką, krwawe mięso czy ośli bobek z napisami. To nic dziwnego, bo teatr to sztuka wyobraźni i magia tworzenia światów wydobywanych z ciemności kulis, kreowanych światłem, materią, gestem, mimiką i tonem głosu. A jeśli to wszystko połączymy z odwagą mówienia o rzeczach ważnych w sposób metaforyczny, alegoryczny, humorystyczny lub dramatyczny, to jedni to kupią, inni wyjdą z widowni zapłakani, jeszcze inni zamyślą się na chwilę albo pogrążą na długie godziny w rozterce, w oparach absurdu lub po prostu duszącego dymu i przenikliwej ciemności.
Najnowsza premiera WTL aspiruje do miana spektaklu, który może wywołać w młodym odbiorcy wszystkie te stany emocjonalne i fizyczne. Bądźcie przygotowani zarówno na czeski humor, jak i na horror mrożący krew w żyłach.
Spektakl „Wyobraź sobie”, który można obejrzeć na Dużej Scenie we Wrocławskim Teatrze Lalek, adresowany jest do dzieci powyżej dziewiątego roku życia. Za scenariusz i reżyserię odpowiada grupa SKUTR, czyli Lukáš Trpišovský i Martin Kukučka. Tłumaczenia wierszy dokonał Michał Sieczkowski, scenografię zaprojektował Martin Chocholoušek, kostiumy stworzyła Simona Rybáková, muzykę – wykorzystującą między innymi lejtmotyw habanery z „Carmen” Bizeta – skomponował Petr Kaláb, a za reżyserię świateł odpowiadała Alicja Pietrucka. W spektaklu występują: Kamila Chruściel, Jolanta Góralczyk, Natalia Herman, Marek Koziarczyk, Agata Kucińska, Anna Makowska-Kowalczyk, Sławomir Przepiórka, Piotr Starczak i Mateusz Zilbert.
Twórcy przedstawienia budują narracyjną, spójną całość, wykorzystując słynne wiersze Juliana Tuwima. Wśród nich znalazły się między innymi „Zosia Samosia”, „O panu Tralalińskim” i „Gdyby kózka nie skakała”, a także utwory czeskiego poety Ivana Wernischa oraz słowackiego literata Jána Sedala.
Aktorzy WTL robią wszystko, by wielowymiarowość spektaklu i jego metaforykę wynieść ponad poziom po prostu dobrze zrealizowanego przedstawienia. I udaje im się to znakomicie.
Jednak ten poziom oniryzmu, makabrycznego widzenia świata i czeskiego humoru podszytego horrorem nie każdemu przypadnie do gustu. Jedna z dziewczynek podczas popremierowego spektaklu przytuliła się do mamy, rozpłakała i powiedziała jej szeptem do ucha: „Mamo, boję się”.
„Wyobraź sobie” to spektakl dla określonej grupy odbiorców. Dla tych, którzy są gotowi na potworności zawinięte w metaforyczny papierek i mają w sobie odporność na zadymienie oraz mrok.
oprac. do
fot. mat. organizatorów
Wykonawca / Organizator:
Punkt Informacji Kulturalnej










