W czerwcu i lipcu ukazały się dwie ważne książki Czesława Miłosza. „Widzenia nad Zatoką San Francisco” ze wstępem Małgorzaty Lebdy miały premierę 17 czerwca, natomiast „Król Popiel i inne wiersze”, opatrzony opracowaniem Joanny Zach i Andrzeja Franaszka, trafił do księgarń 15 lipca. To doskonała okazja, by sięgnąć po twórczość noblisty – literaturę wyjątkową, wymagającą, ale odwdzięczającą się uważnemu czytelnikowi bogactwem myśli i artystycznym kunsztem.
„Widzenia nad Zatoką San Francisco” to intelektualna wyprawa w głąb siebie i zarazem przenikliwa diagnoza współczesnej cywilizacji. Miłosz kreśli portret człowieka, któremu przyszło żyć w epoce globalizacji, gwałtownego rozwoju technologii i pierwszego lądowania człowieka na Księżycu. Próbuje uchwycić, co dzieje się z ludzką naturą, gdy świat nieustannie przyspiesza. Z uwagą analizuje mechanizmy kapitalizmu i funkcjonowanie mediów, pytając: „Jak to oswoić? I nie tyle chodzi o Amerykę, co o cywilizację dwudziestego wieku […]”.
Dzięki „Widzeniom…” łatwiej spojrzeć z dystansem na współczesność. Eseistyczny charakter książki skłania do refleksji, zachęca do analizy zjawisk społecznych i kulturowych oraz prowokuje do stawiania pytań. Jaka jest kondycja człowieka w nowoczesnym świecie? Na czym polega sens postępu? Czy w rzeczywistości zdominowanej przez technikę i konsumpcję pozostaje jeszcze miejsce na duchowość?
„Król Popiel i inne wiersze” to pierwszy amerykański tom poetycki Czesława Miłosza – zbiór, który stanowi pomost między jego europejską przeszłością a nowym życiem na emigracji. Powracają w nim pytania o pamięć, tożsamość i doświadczenie wykorzenienia. Czy można ocalić samego siebie, gdy życie toczy się dziesięć tysięcy kilometrów od domu?
To również poezja stawiająca fundamentalne pytania o naturę człowieka i własnego „ja”: kim jestem, na ile kształtują mnie moje wybory, a na ile noszę w sobie ślady tych, którzy byli przede mną.
Tom ukazał się w wyjątkowej, kolekcjonerskiej edycji, wzbogaconej o reprodukcje autorskich rękopisów. To pozycja obowiązkowa dla miłośników twórczości Miłosza i pięknie wydanej literatury. Walory edytorskie doskonale współgrają z wysoką wartością artystyczną zawartych w nim utworów.
Czesław Miłosz w środku lata – to hasło brzmi zaskakująco dobrze. Może nie jest tak chwytliwe jak słynne „Cukier krzepi” Melchiora Wańkowicza, ale równie skutecznie zachęca do sięgnięcia po coś wartościowego. Twórczość Miłosza wymaga większego skupienia niż pobieżne przeglądanie treści w mediach społecznościowych, jednak wysiłek ten szybko przynosi satysfakcję. Warto spędzić kilka letnich chwil nad metaforyczną Zatoką San Francisco i w towarzystwie Króla Popiela – do czego gorąco zachęcam.
oprac.do
Tekst powstał dzięki uprzejmości Wydawnictwa Znak.
Wykonawca / Organizator:
Punkt Informacji Kulturalnej






















