W księgarniach jest już dostępna książka Piotra Mosaka – cenionego psychologa, który pomógł tysiącom Polaków odkryć własną drogę. „Bez ściemy. Jak przestać udawać i zacząć żyć po swojemu” można wybrać w wersji papierowej lub jako audiobook (czyta Bartosz Głogowski). Ten drugi pozwala oddać się lekturze za pośrednictwem głosu zawodowego lektora. W przypadku papierowego wydania głos należy już do nas – możemy czytać własnym, wewnętrznym głosem albo wyobrażać sobie głosy znajomych i przyjaciół.
Ja wybrałam formę analogową. Jej fizyczność, brak konieczności korzystania z elektroniki i całe zmysłowe doświadczenie okazały się dodatkowymi atutami. Papierowe kartki, format książki, zapach, ciężar, szelest przewracanych stron – wszystko to spotęgowało przyjemność lektury.
Niech każdy wybiera to, co lubi, i czyta o tym, co wypada, a co nie. Niech zastanawia się, co ludzie powiedzą – albo przestanie się tym przejmować. Piotr Mosak prowadzi nas przez ten szlak z wprawą doświadczonego przewodnika turystycznego. I choć tym razem mamy do czynienia z turystyką psychologiczną, a nie rzeczywistą, to mechanizm jest podobny. Taka wyprawa może okazać się detoksem i przynieść nieoczywiste korzyści.
Zacznijmy od tego, co autor nazywa tytułowymi „ściemami”.
To cudze przekonania, które uznajemy za własne. Podpowiadają nam, kim mamy być i czego powinniśmy chcieć. Wynosimy je z domu, a później wzmacniają je szkoła i praca. Posłusznie urządzamy według nich własne życie, by po latach ze zdumieniem odkryć, że coś w nim nie gra… – czytamy w zapowiedzi wydawcy.
Szybko dajemy się wciągnąć w przyjemny rytm narracji. W pakiecie dostajemy sporo przykładów z gabinetu psychologa. Zagadnienia poruszane przez Piotra Mosaka są bliskie codziennemu życiu i wyjaśniane bez owijania w bawełnę. Liczą się konkret, przykład i puenta. Dobrze się to czyta, ale jeszcze lepiej – zatrzymuje i przemyśliwuje.
Chciałam przytoczyć tutaj kilka fragmentów książki, jednak każdy wybrany cytat wydawał mi się spłycać to, co w tej publikacji najciekawsze: gęsty humor, celne obserwacje i głębię niektórych przemyśleń. Niech więc pozostanie niedosyt, który być może zachęci do samodzielnego sięgnięcia po książkę.
Piotr Mosak zaraża swoim pomysłem na życie bez ściemy. I robi to równie skutecznie, co rozbudza apetyt na kolejne książki. Po tej lekturze pozostaje bowiem nie tylko kilka pytań do samego siebie, ale też ochota, by wypatrywać na półkach następnych publikacji autora.
Tekst i zdjęcia: d.o.
Recenzja powstała dzięki uprzejmości Wydawnictwa Znak.
















