Jeśli nie jedziecie do Paryża, a marzy Wam się urlop we Francji, to zapraszam do lektury na ławce w pobliskim parku z widokiem na wieżę lub wzgórze. I choć ani to Wieża Eiffla, ani wzgórze Montmartre’u to ma swój urok i bezpieczeństwo bliskości.
Książkę „Polski Paryż. Śladem malarek, pisarzy i kreatorów stylu” napisał Adam Chowański. Jak zapewnia wydawca -oficyna Znak- nie jest to kolejny przewodnik po Paryżu. To literacka podróż przez miejsca, w których polskie losy od wieków splatają się z francuską kulturą i dziejami miasta. Autor prowadzi czytelników poza utartym szlakiem – do pracowni artystów, dawnych salonów, kawiarni i adresów, które skrywają niezwykłe opowieści o Polkach i Polakach współtworzących oblicze Paryża.
Adam Chowański od lat mieszka w Paryżu i popularyzuje jego nieoczywiste oblicze, gromadząc wokół swojej twórczości społeczność miłośników miasta i francuskiej kultury. W książce łączy pasję odkrywcy z talentem gawędziarza, pokazując, że Paryż najlepiej poznaje się nie przez listę atrakcji, lecz przez losy ludzi, którzy nadali mu wyjątkowy charakter.
Lektura nieoczywistego przewodnika może przynieść szereg korzyści. Dla jednych będzie to nostalgiczna podróż, dla innych inspirujący do wyjazdu impuls, dla wszystkich na pewno będzie szansą na spotkanie z ciekawą forma opowiedzenia o polsko – francuskich Konotacjach.
W nieszablonowy przewodniku literacko- historycznym „Polski Paryż. Śladem malarek, pisarzy i kreatorów stylu” Adama Chowańskiego znajdujemy rozdziały poświęcone m.in. Marii Skłodowskiej-Curie, Fryderykowi Chopinowi, Adamowi Mickiewiczowi, Juliuszowi Słowackiemu, Cyprianowi Kamilowi Norwidowi i Oldze Boznańskiej. Autor atrakcyjnie splata biograficzne wątki z architekturą miejsca i przestrzeni. Zachęca do wędrówek ulicami, placami i parkami Paryża polskimi śladami. Wyznacza miejsca łasuchowania i piknikowania przepuszczając osobiste wrażenia przez pryzmat minionych wieków i faktów. Wstępuje do kościołów, bazylik, barów, kawiarniami i galerii. O cmentarzach też nie zapomina. Pete-Lachaise, największa i najsławniejsza nekropolia Paryża, była ponoć ulubionym miejscem spacerów Słowackiego.
Przewodnik Adama Chowańskiego jest zgrabnie napisany. Nie przytłacza ilością informacji, dobrze się z nim zasypia i budzi. Niesie on na swoich barkach ciekawostki- muzyczne, literackie, malarskie, gastronomiczne, językowe – nie przeciążając tułowia.
Wiecie na przykład na jakim fortepianie lubił grać Chopin? „Fortepian Pleyela brzmiał subtelniej niż instrumenty Erarda, preferowane prze Liszta, wirtuoza głośnej, efektownej gry. Chopin cenił dźwięk cichy, śpiewny i precyzyjny” – czytamy.
Oprac. do
Tekst powstał dzięki uprzejmości wydawnictwa Znak.
Wykonawca / Organizator:
Punkt Informacji Kulturalnej
















