„Z woli Bożej. Historie duchowej przemocy” Moniki Białkowskiej to lektura ważna, poruszająca i potrzebna. Nie przyniosła mi typowej czytelniczej przyjemności płynącej z odkrywania kolejnych historii. Była raczej trudnym przedzieraniem się przez bolesne fakty i traumatyczne wspomnienia jej bohaterów. Chwilami wręcz przytłaczała dramatycznymi opowieściami, ale nie sposób było zlekceważyć ani odłożyć na bok poruszanych w niej tematów.
Monika Białkowska napisała reportaż poświęcony przemocy duchowej – zjawisku bolesnemu, a jednocześnie wciąż zbyt rzadko opisywanemu. Oddaje głos ludziom, którzy przez lata żyli w poczuciu winy, lęku i uzależnienia od osób nadużywających religijnego autorytetu. Bohaterami książki są osoby doświadczające manipulacji, kontroli i psychicznego zniewolenia w środowiskach religijnych.
Autorka nie ocenia swoich rozmówców i nie szuka sensacji. Z empatią i uważnością pozwala im opowiedzieć własne historie, pozostawiając czytelnikowi przestrzeń do samodzielnego wyciągania wniosków. To właśnie dzięki takiemu podejściu reportaż zyskuje autentyczność i wiarygodność.
„Z woli Bożej. Historie duchowej przemocy” to głęboko poruszający reportaż, który z niezwykłą wrażliwością i dziennikarską rzetelnością rzuca światło na mroczne oblicze przemocy ukrytej pod płaszczem religii. To książka, która skłania do refleksji, pozostawia po sobie wiele pytań i na długo pozostaje w pamięci.
Oprac. do
Tekst powstał dzięki uprzejmości wydawnictwa Znak.
Wykonawca / Organizator:
Punkt Informacji Kulturalnej

















